Pawel Mi
-

Był piątek pod wieczór. Na rany celnie zadane – no co go podkusiło, żeby się zgodzić? Ale tak, gdy człowiek jest młody i wyobraźni tak bardzo nie ogranicza proza życia, to słowa rzuca się łatwo. Pewnie to To. A potem nadciąga rzeczywistość. Szara. I nadeszła o osiemnastej, kiedy wybiła godzina fajrantu. Wtedy to, zamiast spokojnie…
-

[1536 słów, 8 minut czasu czytania] Kiedyś, dawno temu, kiedy znudził mi się bezustanny ucisk w szczęce, poszedłem na przegląd. Od czegoś trzeba było zacząć. Mój dentysta, po wyroku (nie był dentystą „po wyroku”, tylko dentystą który po wglądzie – zawyrokował), skierował mnie najpierw do profesjonalnego gabinetu badań nad energią jądrową. Tam zrobili mi jedno…
