Pawel Mi
-
Nie no, nie ja, auto elektryczne ma tę moc! Piękną, piekielną i to od samego „dołu” ma ją.Ciągnie jak kot, po dobowo domowym omyłkowym zamknięciu w szafie, na widok surowego mięsa.Jest nie-za-trzy-my-wa-lny.Wiem, sprawdziłem. Ma takie przyśpieszenie od zera, że mógłby robić – ten elektryk, kota już zostawmy – jako narzędzie tortur w Średniowieczu.Świetna Przeinkwizycja używała by…
-
Plan filmowy. Reżyser już odlatuje na skrzydłach swych twórczych, już się unosi z obłędem w rozgorączkowanych oczach skrzących się pod daszkiem na gumce, owinięty szczelnie w pikowaną kurtkę, z kubkiem ulubionego napoju, ostatkiem sił kończy: -Gotowi? Pamiętajcie, autentyk od samego początku, kręcimy z jednego ujęcia, nie będzie dubli, cięć i dokrętek. Jak wyjdzie tak pójdzie!…
