Pawel Mi
-
Miałem kiedyś BMW czterokołowy, sześciocylindrowy, tylnonapędowy zwijacz asfaltu. Genialnie się nim jeździło. Precyzja zawieszenia, progresywne wspomaganie, elastyczność, moc od samego dołu wolnossącej jednostki, czucie auta… ech, uwielbiałem jazdę tym pojazdem. Ale, mimo że bardzo lubię i cenię, BMW ma dość mocno zszarganą opinię. Zaczęli filmowi bandyci, pseudomafiozi w czarnych skórach z przykładowego Pruszkowa. Jeździli tymi przysadzistymi…
-
Kiedyś, w latach chyba 80-tych, to było coś, kosmiczny powiew nieznanych wiatrów zachodnich. Nowa Nadzieja! Tego się nie da zapomnieć, i tamtych beznadziejnych czasów również.Hmm, no jakby tu nawiązać do tego w Szosa_Mi?Mam! Wiecie, że „Star Wars”, mimo że był pierwszym filmem, to ukazał się jako część IV, chociaż nie było wcześniejszych części, które ukazały…
