Pawel Mi
-
Ile można pracować? To proste, aż się skończy… praca albo człowiek. Ale nastał w końcu ten upragniony wieczór, a czas na wypoczynek już dawno, niestety, przeminął. Cóż, w świecie proletariatu tak to bywa. Nie dla mnie dewolaje, ośmiorniczki i piwa rzemieślnicze „dolny ferment”. Jedyne, na co mogę teraz liczyć, to szybka kawa typu „turecka w szklance”…
-
-I co? Znowu poniedziałek! -I to dokładnie o tej samej porze jak co tydzień!-Tak, zło lubi przyjebać z zimną precyzją!Tydzień temu nie było sukcesu i, niestety, za pierwszym razem nie udało się wstać. Ale gdy dwie godziny później przekułem tę sromotną porażkę w porażkę lajt i pozbierałem sponiewierane kości w jeden w miarę przytomny system nerwowy,…
