Pawel Mi
-

Część, być może, pierwsza. Później mówiono, że człowiek ten przybył od północy, od Garbarskiej. Ulicą jechał niespiesznie, wymijając piargi od tygodni niewywiezionych śmieci, a tak dziurawą, że chyba pamiętającą brukowanie przed koronacją Jadwigi, i tak szybciej nie dałby rady. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie biały T-shirt. Zwracał uwagę. W swoim zmęczonym długą…
