Uncategorized

  • Pisanie…

    Pisanie…

    Pisanie dla siebie to jedno. Ale liczby nie kłamią, i kiedy ponad tysiąc osób z własnej woli pobiera Twoje… no, ok… moje „nibyksiążki” w PDF-ie, to już coś. W dobie (24 godziny/h) bezmyślnego przewijania rolek, intensywności bodźców większej niż liczba decybeli startującego Jambo, natłoku nawet doskonale „zoutlookowanych” spraw — czytanie nie ma się najlepiej. Czyta…

    Read more →