Uncategorized
-

[ 431 słów i2 minuty czytania ] Słabłem. Warunki straszne, ale walczyłem. Mimo że jesień, to zima—w zaawansowanej, dobrej formie. Nie to co ja! Gołoledź, błoto pośniegowe. Zmagałem się i gnałem, nie miałem sekundy do stracenia! Czułem, wiedziałem—jest słabo. Nie bacząc na postępujące odrętwienie, stawałem na wysokości swoich kierowniczych umiejętności. Półprzytomny, na automacie, jak autonomiczne—ledwie…
