Uncategorized
-

Po cichu, bez rozgłosu, lajków, zaproszeń do śniadaniówek, i pokazywania buduaru, od wydania do dzisiaj poszło w świat 2200 kopi książki „Bond-backed Tales”. No, jak na totalną amatorkę bezsponsorową – ujdzie. I w związku z tym, dostałem od wydawcy (czyli od siebie) ekskluzywne, „niekupywalne”, unikatowe i jedyne w swoim rodzaju wydanie albumowe.
-

„Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie międzyplanetarne. Wstaję rano za piętnaście trzecia czasu ziemskiego, choć w przestrzeni to już raczej względne. O tej porze promieniowanie tła jest najstabilniejsze. Golę się wieczorem, bo w stanie nieważkości człowiekowi zarost fruwa po całej kajucie. Śniadanie jadam na kolację, żeby nie marnować kalorii w cyklu hibernacyjnym, a…
