-

224/365 #szosopasta na 1061 słów, 6 minut czasu czytania. Pochodzący z Sant’Agata — wspaniale analogowy, skutecznie morderczy, stylowo ikoniczny — Countach od Lamborghini, z pięknie Instagramowym Paryżem w tle, wygląda, jakby właśnie opuścił garaż Jordana Belforta. Ten wściekły — a wściekły nie tylko na masce on był — byk wnosi i emanuje, nawet jedynie pozując i samą tylko swoją sylwetką, jakąś groźną energią w ten socialmedialnie cukierkowy pejzaż. Zaprojektowany przez Marcello Gandiniego w studiu projektowym Bertone, Countach musiał być czymś wyjątkowym, jeśli miał pójść w ślady niedościgłej Miury. I był! Od premiery w 1971 roku wszyscy — wieczni krytykanci, zawodowi…
