-

195/365 #szosopasta na 1166 słów, 6 minut czasu czytania. Kiedy wychodził przez okno — grzecznie poproszony przez czterech panów, których łatwiej przeskoczyć niż obejść, o akurat TO wyjście — martwił się jedynie o swoje ubranie i fryzurę. No… — czy się nie podrze dres, nie pogubią gadżety z torebki, co z koszulką i jak żel na włosach. O opuszczenie pomieszczenia panowie poprosili go przy pomocy argumentu siły: „rzucamy na trzy”, po uprzednim użyciu siły argumentu: „Topolino, spieprzaj”. A on — w milczeniu — cóż… musiał się zgodzić.Później było już z górki, i trochę pomogła fizyka. Najpierw chwilę leciał, ale krótko – och,…
