• Pamiętniki zabójcy „wiosenne zlecenie”

    Dość już mam tej zimy. Tak, wiem, zlecenie jest na marzec, ale… czas to przyśpieszyć. Knajpa była speluną, która przetrwała tu tylko dzięki dokerom, poławiaczom, spławiaczom i fanatycznym wędkarzom wpadającym po wrzątek.Ciemne wnętrze dobrze kamuflowało braki w higienie i niepełne bywalców uzębienie. Sprawdziłem broń — strzeżonego pan Glock strzeże — przeciągnąłem ręką po włosach, przetarłem twarz, poprawiłem kurtkę i wszedłem. Czas do pracy. W środku stoliki pamiętające lepsze czasy — kiedy lokal walczył jeszcze o Złotą Patelnię, a zestaw podstawowy był obowiązkowym — okryte pamiętającą tamte czasy ceratą w czerwoną kratę, z krzesłami obciągniętymi popękanym, beżowym skajem — do kompletu.…

    Read more →