• Epoka wygody

    Epoka wygody

    W Bostonie był piękny, pogodny dzień. Wilgotność jak nad Bugiem, na Sanie nie przybyło, we Włodawie ciśnienie w normie. Idealny dzień na napad. Nasi dzielni rabusie, po tygodniach obserwacji, badań terenu, planowania i przygotowań w końcu zrobili to po co przyszli. Kiedy obładowaniu łupem zarządzili taktyczny odwrót okazało się, że ilość zrabowanego dobra ich przerosła. No cholera jasna, nie dało się z tym uciekać! Ale nie po to jest się rabusiem po fakultetach i renomowanym, żeby sobie nie dawać rady.Naradzili się więc i postanowili porwać samochód – jedna zbrodnia w tę czy wew tę – nie robi im już różnicy.…

    Read more →