-

„Osz ty, Niemcu! Aleś odwalił numer! No, po tym to ja cię tak nie zostawię. Nie chcem, ale muszem – jak powiadał klasyk. Takich numerów się nie robi, a człowiek dojrzały (czyli ja?) nie pozostawi tego bez odpowiedzi!” To wszystko właśnie (albo podobnie) pomyślałem, kiedy zobaczyłem ten obrazek, co go właśnie ujrzałem. Może i nieczęsty to widok, ale i niesporadyczny, szczególnie u tych niezbornie pogubionych.Nie ma chwili na zwłokę. Wskakuję do mego „Francuza” 508 i atak! Ta, no wiem, tamto to Audi – widać po olimpiadzie na klapie. Niebieskie, dwie dwururki z tyłu… jak odsłonięte lufy karabinów maszynowych Mossberga czy…
