• Zero

    Zero

    Dzisiaj w godzinach porannych, kiedy wstają tylko ranne zorze i nienormalni, jechałem drogą o nazwie nieważnej, a to co ważne – to że jednokierunkowej. I tak się złożyło, iż mimo że jechałem nieprzytomny — kto to wymyślił, żeby nie spać o siódmej! — to jechałem prawidłowo. A ten gość z naprzeciwka — nie. Pech również chciał, że objawiło się nam obu przejście dla pieszych, przy których trzeba się było zatrzymać, bo piesi mają pierwszeństwo. I się napatoczył jeden taki, a kiedy przeszedł już mój odcinek swoich pasów, niechcący przyblokował tego Znaprzeciwka. To podjechałem te dwa metry i zrównaliśmy się ze…

    Read more →