• Kultura

    Kultura

    236/365 #szosopasta na 461 słów, 2 minuty czasu czytania. Owszem, bez dwóch zdań już wcześniej wiedziałem, że to była moja wina, ale że to moja bardzo wielka wina — do tego wniosku doszedłem, ledwie do mnie podszedł. Doszło… dojechało do tego, kiedy poruszając się metodą konika szachowego na drodze międzystanowej, popadając w różne stany (czasem skrajne i po przekątnych), śmigałem, by zdążyć. Było to ściśle związane z czasem, którego coraz mniej zostało mi. Zależnie od drogowy sytuacji, dokonując cudów, sięgałem wyżyn moich technicznych umiejętności oraz technicznych pojazdu możliwości. Pikanterii tej jeździe dodawały też pełne werbalno-kinestetycznej ekspresji staccata słów, gestów i…

    Read more →