#drogaMi

  • Misjonarz

     Ranek zastał mnie, jak zwykle, nieprzytomnego. Ale, skoro trzeba wstać, a wszystko nadal boli, to dobry znak. Gdyż kiedyś, jak nic Mi_ nie bolało to myślałem, że już nie żyję.A kto by chciał radośnie, bezboleśnie, spokojnie, ale za to wiecznie, popijać sobie potrójne espresso w raju, skoro może gnić obolały, gdzieś docześnie na zimnym, październikowym,…

    Read more →