druk

  • Chata na upłazie – czyli o tym, że przecinki są ważne

    Był piątek pod wieczór. Na rany celnie zadane – no co go podkusiło, żeby się zgodzić? Ale tak, gdy człowiek jest młody i wyobraźni tak bardzo nie ogranicza proza życia, to słowa rzuca się łatwo. Pewnie to To. A potem nadciąga rzeczywistość. Szara. I nadeszła o osiemnastej, kiedy wybiła godzina fajrantu. Wtedy to, zamiast spokojnie…

    Read more →