druk

  • Jechałem

     Góry zniknęły za plecami, a ja jechałem. Nieśpiesznym równym tempem w górę, bo mimo, że w dół, to w górę, cały czas w górę… mapy. Taki paradoks, roześmiałem się – jak, powoli, wszystko co wkoło.Wnętrzem odcięty od przebodźcowanego świata… zmierzałem sobie przed siebie. Bo cholera, no nie wiem, chyba już za dużo tych danych do analizy,…

    Read more →