oCzymkolwiek [Miszmasz o wszystkim]
-
Jest początek października roku 1942, a na świecie wszystko się chrzani. Wszędzie naraz, na niewiarygodną skalę. Nie uporządkowałby tego sam Zeus, nawet gdyby zmobilizował kariatydy – powiedział im: “Nieważne, co wam kazaliśmy, zdejmujcie te bagaże i to już”. Świątynie zawalałyby się wszędzie, teleskopowo, a on wszystkie kariatydy, wszystkie najady i driady, które zdołał ściągnąć, wysłałby…
-
Dziwny jest ten świat. A tamten — Arrakis — pełen Diun, piachów, pustyń i przypraw… to dopiero! Frank Herbert musiał być po niezłym (i to niejednym) melanżu skoro w połowie XX wieku, kiedy science fiction zdominowane było przez opowieści o przygodach w kosmosie i laserowych bitwach, wziął i sobie napisał „Diunę”. Olał krytyków — z…
