Pawel Mi
-
Kilkaset kilometrów dalej na zachód, rozlewając swe termojądrowe paliwo na pół widnokręgu i zostawiając za sobą ścianę łososiowych i liliowych chmur, które przebiły się przez warstwy atmosfery i buchnęły w przestrzeń kosmiczną, zachodziło słońce. Wracał nieśpiesznie, to był Dobry Dzień i chciał go sobie przedłużyć, „niech to trwa”, a przy okazji, jadąc na oparach energii,…
-
Podróżowałem kiedyś dobrym, solidnym jak Van Dizel, pojazdem z niezawodnym silnikiem diesla, pojemnym bagażnikiem i solidnym hakiem.Pewnego dnia zawitaliśmy do dużego, ruchliwego jak bazar na Narodowym, miasta.W całej Galaktyce każdy dobrze wie: jak coś się rusza, a ma się nie ruszać to kleimy taśmą, a jak coś się ruszać musi, a się nie rusza to…
