Część, być może, pierwsza. Później mówiono, że człowiek ten przybył od północy, od Garbarskiej. Ulicą jechał niespiesznie, wymijając piargi od tygodni niewywiezionych śmieci, a tak dziurawą, że chyba pamiętającą brukowanie przed koronacją Jadwigi, i tak szybciej nie dałby rady. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie biały T-shirt. Zwracał uwagę. W swoim zmęczonym długą... Czytaj dalej →
Haszło
Bond-backed Tales . Życie potrafi czasem zaskoczyć. Właśnie wtedy – czy jesteś Agentem jak Bond, James Bond, czy zwykłym szarym obywatelem – refleks, zimna krew i opanowanie są najważniejsze! Pewnie nikt nie wie (no bo skąd?), ale od jakiegoś czasu na drogowej mapie krajowej infrastruktury pojawiają się miejsca typu P&R (Parkuj i JRedź).Są jak jesienią... Czytaj dalej →
Pamiętniki zabójcy „wiosenne zlecenie”
Dość już mam tej zimy. Tak, wiem, zlecenie jest na marzec, ale… czas to przyśpieszyć. Knajpa była speluną, która przetrwała tu tylko dzięki dokerom, poławiaczom, spławiaczom i fanatycznym wędkarzom wpadającym po wrzątek.Ciemne wnętrze dobrze kamuflowało braki w higienie i niepełne bywalców uzębienie. Sprawdziłem broń — strzeżonego pan Glock strzeże — przeciągnąłem ręką po włosach, przetarłem... Czytaj dalej →
Mego błędu wersje dwie
Pierwsza wersja przeznaczona jest dla hardcorowców, którzy mogą czytać, mają na to aż pięć minut, oraz dysponują odpowiednim czasem koncentracji.Druga wersja przednaoczna jest dla tych, którzy też lubią czytać, lecz mniej i nie mają aż tyle czasu, bo im 1,5 godziny jakoś tak zleciało na Tik-Toku, niczym sekunda. Mój błąd – Wersja 1 Bywają takie... Czytaj dalej →
Epoka wygody
W Bostonie był piękny, pogodny dzień. Wilgotność jak nad Bugiem, na Sanie nie przybyło, we Włodawie ciśnienie w normie. Idealny dzień na napad. Nasi dzielni rabusie, po tygodniach obserwacji, badań terenu, planowania i przygotowań w końcu zrobili to po co przyszli. Kiedy obładowaniu łupem zarządzili taktyczny odwrót okazało się, że ilość zrabowanego dobra ich przerosła.... Czytaj dalej →
滴水穿石
Najwięcej ludzi na świecie „posługuje się” językiem chińskim mandaryńskim i jest ich blisko miliarda. Po piętach depczą mu hiszpański z angielskim. Cholera jasna, to ja się teraz dowiaduję, że ponda pół wieku poświęciłem na nieuczenie się całej fury nieistotnych języków?Szlag. Ale zostawmy zagranice i wróćmy na tę swojską ziemię nad którą wierzba płacze, gdzie buty... Czytaj dalej →
Koński Zad
Program Artemis, którego celem jest powrót lub pierwsze lądowanie (niepotrzebne skreślić) ludzi na Księżycu, wchodzi w kolejną fazę przygotowań i właśnie teraz, w tym momencie (17 stycznia 2026 roku, godz. 15:01), rakieta Artemis 2 transportowana jest na stanowisko startowe. Spokojnie, jest czas — to potrwa jakieś 12 godzin. Kiedy oglądamy potężny pojazd kosmiczny stojący na... Czytaj dalej →
Szosanna na Szosowości
elegia o „półbogu kierownicy”, czyli o spoconym facecie w kurtce, który po prostu przetrwał zamieć. Na zdjęciu zobrazowano "najkrótszy spacer świata", cóż, ja nie byłem tak mądry... Silny boczny wiatr skutecznie wrzucał na szosę wszystko to, co zsynchronizowany sztab pługów przed chwilą usunął. Nie byle jaką szosę. Na autostradę, której zwaloną śniegiem ciemność rozjaśniały przemykające... Czytaj dalej →
Vege
Dowiedziałem się, że niebawem może nie być wegańskich burgerów.Tak?Bądźmy więc konsekwentni. „Kopytka” — wyłącznie ze zwierząt kopytnych. „Owoce morza” — o ile są owocami (nie wiem, co zrobić z pomidorem) i wzrastały w słonej głębi wszechmorza (Bałtyk może być ujęty warunkowo, bo słony to on jest jak studencki rosół na wodzie po parówkach). „Gołąbki” —... Czytaj dalej →
Postanowienia
Noworoczne postanowienia nie są złe.Mogą nawet być dobre, jeśli podejdzie się do nich z głową, uczciwie, sumiennie, a przede wszystkim — realistycznie.Ba, powiem więcej — nie ma co czekać z postanowieniami na Nowy Rok.Posypał się plan niejedzenia lukrowanych ciast z posypką już 2 stycznia?Nie trzeba czekać do kolejnego nowego roku, od razu brać się za... Czytaj dalej →
Sobotni fight
„Osz ty, Niemcu! Aleś odwalił numer! No, po tym to ja cię tak nie zostawię. Nie chcem, ale muszem – jak powiadał klasyk. Takich numerów się nie robi, a człowiek dojrzały (czyli ja?) nie pozostawi tego bez odpowiedzi!” To wszystko właśnie (albo podobnie) pomyślałem, kiedy zobaczyłem ten obrazek, co go właśnie ujrzałem. Może i nieczęsty... Czytaj dalej →
Paczkomat®
Kiedyś p. Brzoska kategorycznie zażyczył sobie, żeby właściwie używać słowa Paczkomat® które jest nazwą własną Urządzenia co dźwignią handlu i niezastąpionym w jednoczeniu ludzi oraz podnoszeniu ich dobrostanu... hmm... być. No to wypijmy za korpo bezokoliczniki, nowy rok i zmiany w polszczyźnie. Jechałem samochód, jak zwykle, ale dzisiaj droga i pojazd nie być skłonni do... Czytaj dalej →
Slyvester
Samotne wędrowanie po górach w czasach przedinstagramowych było mistycznym przeżyciem. Człowiek był młody, oczytany Mayem i Tomkiem w krainach, a wyobraźnia buzowała w nim niczym radioaktywny izotop. Idzie się, a co gałąź, to Indianin, za każdym węgłem czai się wróg, chociaż wiesz, żeś tu sam… bo nie ma jeszcze mediów społecznościowych, więc i idiotów, u... Czytaj dalej →
Cutty Sark
𝑊 𝑗ę𝑧𝑦𝑘𝑢 𝑓𝑖ń𝑠𝑘𝑖𝑚 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑠ł𝑜𝑤𝑜 „𝑘𝑎𝑙𝑠𝑎𝑟𝑖𝑘ä𝑛𝑛𝑖𝑡”, 𝑜𝑧𝑛𝑎𝑐𝑧𝑎 𝑜𝑛𝑜 „𝑝𝑖ć 𝑎𝑙𝑘𝑜ℎ𝑜𝑙 𝑠𝑖𝑒𝑑𝑧ą𝑐 𝑤 𝑑𝑜𝑚𝑢 𝑤 𝑠𝑎𝑚𝑒𝑗 𝑏𝑖𝑒𝑙𝑖ź𝑛𝑖𝑒 𝑖 𝑏𝑒𝑧 𝑧𝑎𝑚𝑖𝑎𝑟𝑢 𝑤𝑦𝑐ℎ𝑜𝑑𝑧𝑒𝑛𝑖𝑎 𝑔𝑑𝑧𝑖𝑒𝑘𝑜𝑙𝑤𝑖𝑒𝑘”. Skoro tak, to można coś przeczytać. „Cutty Sark” był XIX-wiecznym kliprem (taki statek, ale nie okręt, gdyż żaglowiec) herbacianym, który kiedy pływał – pobijał wszelkie rekordy prędkości. Obecnie to jedyny zachowany kliper herbaciany na... Czytaj dalej →
Wolność wyboru
ŻUL – Życzliwy Uliczny Lud nie ocenia człowieka, lecz szansę. Każdy grosz jest mu cenny i każdy gest doceni. Tak, na ŻUL-a zawsze można liczyć… Ok, ale po kolei.Grudzień to miesiąc dobroczynności. Nagle okazuje się, ile osób wymaga pomocy, daru, datku, paczki, wsparcia. W maju tego nie widać (pewnie dlatego, że ciepło), w listopadzie też... Czytaj dalej →
FAK Mi cz.1
Natchniony milionokilometrami spędzonymi w aucie i obserwacjami poczynionymi przy okazji, postanowiłem napisać mały FAK (Frequently Asked Kuestions) Mi (Szosa Mi).Czyli „Pytania, które nie każdemu przychodzą do głowy, a być może są na nie odpowiedzi„. 1. Czy muszę włanczać kierunkowskaz, kiedy wyprzedam na trzeciego? Nie, jak już to robisz (wyprzedzasz), nie włanczaj kierunkowskazu. Wyprzedanie na trzeciego... Czytaj dalej →
THE TOURIST
Dystopia 2042Based on the prose of Ziemowit Szczerek.[Polska wersja tutaj] “There will always be someone who knows better than you what is good for you.” — Bertrand Russell. Has anyone here ever been to North Korea?I have.It’s a bizarre fusion of an open-air museum and a concentration camp for minimalists.Minimum food, minimum possessions, minimum knowledge,... Czytaj dalej →
Zabójczo
Bycie zawodowym zabójcą nie różni się zbytnio od bycia handlowcem.A już od bycia handlowcem w sprzedaży bezpośredniej w zasadzie nie różni się niczym.I tu, i tu: Klient jest hmm... jednorazowy. Trzeba szybko i sprawnie „sprzedać” towar, żeby "petent" się nie „rozmyślił”. Znać się na ludziach – i dopasować "argumentację" do profilu psyche to podstawa sukcesu... Czytaj dalej →
Fin
„NIEZWYKLE POWAŻNE OSTRZEŻENIE(wydrukowane na oddzielnej kartce, czerwonymi literami na żółtym tle): Jeśli nie jesteś inteligentny jak Karl Friedrich Gauss, przenikliwy jak półślepy pucybut z Kalkuty, twardy jak generał William Tecumseh Sherman, bogaty jak królowa Anglii, odporny emocjonalnie jak kibic drużyny Red Sox i ogólnie zdolny do radzenia sobie jak przeciętny dowódca atomowego okrętu podwodnego, nigdy... Czytaj dalej →
Entropia
Czym jest entropia?W fizyce entropia opisuje rosnący chaos i rozproszenie energii prowadzące do „śmierci cieplnej Wszechświata”. Hmm, a można prościej, na jakimś przyswajalnym przykładzie? Ok, weźmy za przykład świeżo wysprzątany (po groźbach, przekleństwach, pochlebstwach, a na koniec — jak zwykle — przekupstwie) pokój nastolatka. Układ ten na początku ma małą entropię, ale potem, z czasem... Czytaj dalej →
