Uncategorized

  • Cz. 16 „Skyfall” czyli jak nie oddać sprzętu w jednym kawałku.

    Craig to Bond, który w końcu nie wciska mi kitu. Nie mruga okiem, że można grać w karty do 3 nad ranem i wyglądać jak po wyjściu od kosmetyczki i spa. Nie bajeruje, że po pościgu czołgiem przez wody Tamizy, przykryciu granatu własnym ciałem i zaoraniu pola ziemniaków koszula nadal jest biała, cera jak u…

    Read more →

  • Gwiazdozbiór psa – hmm… recenzja?

    Książkę Hellera przeczytałem już bardzo dawno temu. 
Nie jest długa, monumentalna i noblolubna, ale ma swój niesamowity klimat — trochę melancholii i smutku, trochę wiary w przyszłość i nadziei, a przede wszystkim jakieś niezwykłe pogodzenie się z trudną rzeczywistością. Akcji jest tam sporo, ale wydaje się, jakby była drugorzędna. W tej książce są karabiny, strzelanie,…

    Read more →