#szosopasta na 430 słów, 2 minuty czasu czytania Zbliża się sezon wakacyjny. Wytęskniony, wyczekiwany, wypatrywany… Dlatego, jak będzie chwila czasu, a paliwo w Polsce nie będzie po 8,008, i bardziej po 6,0056 niż 7,007 — warto odwiedzić Sölden. Z kilku innych powodów polecam również. Poza tym, że jest tam lodowiec Rettenbach, genialne austriackie Alpy ze swoimi perfekcyjnymi trasami zjazdowymi, oraz łatwy... Czytaj dalej →
Rzucam, porzucam, wyrzucam
[459 słów, 2 minuty czasu czytania] Mamihlapinatapai to w języku jagańskim, którym posługuje się nomadyczne plemię z Ziemi Ognistej, oznacza ugrzęzłe Spojrzenie między osobami, które czekają, aż inni zainicjują działanie, którego wszyscy pragną, lecz żadna nie ma śmiałości zacząć. Dlatego… Rzucam! Za oknem pogoda pod psem, a nowy rok za pasem. Znów rzucanie palenia (to... Czytaj dalej →
I’m Throwing, Ditching, Abandoning
[586 words, 3 minutes of reading time] "Mamihlapinatapai" In the Yaghan language, spoken by a nomadic tribe from Tierra del Fuego, it describes a lingering look shared between two people waiting for the other to initiate an action they both deeply desire but lack the courage to begin. So… I’m throwing it all in! Outside,... Czytaj dalej →
ORIENT EXPRESS (FRWL)
#szosopasta na 308 słów, 2 minuty czasu czytania Agent Jej Królewskiej Mości — 007 dość często przemieszczał się pociągiem. W pociągu, chociaż, oczywiście, chwilami jeździł też na nim, czasem z niego spadał, a raz niemal wypadał. I chociaż wcale nie musiał (podróżować), gdyż Agent nie ma przecież aż tyle czasu, to doskonale go rozumiem —... Czytaj dalej →
Ech… S(z)koda
[638 słów, 3 minuty czasu czytania] Cytat z raportu Wydziału Zagranicznego KSČ: „Ze skutkiem natychmiastowym należy wydać polecenia Biurom Radców Handlowych przy Ambasadach Czechosłowacji, wyszukiwania lokalnych partnerów handlowych, pewnych politycznie, celem rozszerzenia bazy jednostek zdolnych do składania zamówień na samochód Škoda 1100 OHC, informując przy okazji, że pojazdem tym zamierzamy wygrać wyścig 24LeMans.” Z przemówienia... Czytaj dalej →
BLOODY BIG SHIP (SF)
#szosopasta na 327 słów, 2 minuty czasu czytania W sali nr 31, na pierwszym piętrze National Gallery w Londynie, wisi obraz Josepha Mallorda Williama Turnera: „Liniowiec wojenny Temeraire holowany na ostatnie cumowisko, do rozebrania”. Ten olej na płótnie z 1838 roku, zwany obiegowo Ostatni rejs Temeraire’a, niezmiennie cieszy się zainteresowaniem publiczności. Nie tylko dlatego, że jest jednym... Czytaj dalej →
Nobody’s perfect
[881 słów, 5 minut czasu czytania] Przeczytałem ostatnio, że coraz więcej osób (już chyba ze 147%) nie potrafi zmienić koła w aucie! Ok, rozumiem kobietę, która to bez problemu ogarnie temat, ale może nie mieć siły na ”-Pani kochana, kto pani to tak mocno dokręcił!?… -No, to pan przecież!” Ale żeby facet? Faktycznie, coraz częściej... Czytaj dalej →
The House of Q
„Nie ma takiego miasta Lądyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak... - Ale Londyn. Miasto w Anglii. - To co mi pan nic nie mówi?! - No… mówię właśnie”. Tak, jest misja. Niespodziewanie, tu i teraz, otwiera się przed nami fascynujący świat tajnych przejść, nagłych zejść, ciemnych wejść i szybkich wyjść. Gdzie? W Londynie! Jeśli tylko uda... Czytaj dalej →
Mego błędu wersje dwie
[882 słowa, 5 minut czasu czytania] Poniżej, w ramach eksperymentu, pochylenia się nad prośbami (skróć Mi męki czytania nam), oraz „bo tak”, zamieszczam dwie wersje tej samej przygody zawziętej, żywcem z życia wziętej. Pierwsza wersja przeznaczona jest dla hardcorowców, którzy mogą czytać, mają na to aż pięć minut, oraz dysponują odpowiednim czasem koncentracji.Druga wersja... Czytaj dalej →
Bellissima
#szosopasta na 999 słów, 5 minut czasu czytania W życiu liczą się detale. Obrazu namalowanie, drogi długiej pokonanie, szafka z Ikei poskładanie, na wysokim szczycie szczytowanie, czy Szosy przeczytanie - wszystko to składa się z małych elementów, które trzeba mozolnie ze sobą połączyć - aby stworzyły całość. Oczywiście — zbyt szczegółowe skupianie się na detalach... Czytaj dalej →
Canfranc
[840 słów, 4 minuty czasu czytania]Przychodzi do sklepu facet. Klasa gościu, garnitur nie od Tomka z Forda, tylko od samego Forda, but Oxford Nieadidas, „jedzie” od niego Dolcze, a może nawet i Gabaną, krawat zawiązany jak trzeba – do półpaska, bo brzuch nie wadzi. Wchodzi i grzecznie mówi do pani Sprzedawczyni:– Do you speak English?–... Czytaj dalej →
Zaparowane szyby
[439 słów, 2 minuty czasu czytania]Miałem kiedyś trudną sytuację, od tego czasu już zawsze powtarzam: para w aucie to jest niebezpieczna sprawa i trzeba naprawdę uważać! Wstaję rano, patrzę jednym okiem: a co tu tak jasno? (A rano jest takie, że aż do dzisiaj nie wiedziałem, że są na zegarku takie godziny). Nie, to śnieg... Czytaj dalej →
Dolce Vita
[560 słów, 3 minuty czasu czytania] Chyba czas na kawę. Wschód słońca już za mną. W przenośni i dosłownie, bo i za plecami, i słońce ponad horyzontem wysoko już. Jadę gładką, idealnie równą drogą. Wczesny ranek gdzieś na południowych rubieżach kontynentu. Takie miejsca na takie wyprawy, nieważne - w Europie, Afryce czy Ameryce - są... Czytaj dalej →
Autostop
[532 słowa, 3 minuty czasu czytania]Był prawie wieczór, popołudniowe słońce, jak ja zmęczone wędrówką przez świat, chyliło się ku zachodowi.Mknąłem, próbując je dogonić. W koło lasy, tereny niezabudowane, a szosa ruchliwa, krajowa. Teraz to ja szofer, jestem gość, ciężką pracą zasłużyłem na ten społeczny awans, ale wcześniej, przed tym na piedestał wyniesieniem, dużo się jeździło... Czytaj dalej →
CzasoMistrz
[911 słów, 5 minut czasu czytania]Przez 50 lat międzynarodowa społeczność ostrożnie i niepewnie balansuje pomiędzy dwoma różnymi sposobami pomiaru czasu. Jedna z metod, ta starsza „odFaraonia”, oparta jest na obrocie Ziemi (jeśli ktoś wierzy w to, że płaska ziemia się obraca niczym kulka), położeniu słońca i gwiazd.Doba opiera się na tym, ile czasu potrzebuje Ziemia,... Czytaj dalej →
Optymista
[490 słów, 3 minuty czasu czytania]Pesymista mówi:– Już gorzej być nie może!A optymista na to:– Może, może! Tak, pamiętam dobrze. Ten cudownie optymistyczny dzień zaczął się od mgły, deszczu oraz deklinacji.Ach, jak wspaniale obudzić się o 7:30 w środku nocy w poniedziałek i odebrać telefon od niecierpiącego zwłoki, mrożącego krew głosu, któremu na koniec nie... Czytaj dalej →
Sztuka
[839 słów, 4 minuty czasu czytania]„W życiu bym do teatru nie poszedł!” – słowa te, znamienne, prorocze i padłe przy Furze z Węglem, wystąpiły w filmie moralnego niepokoju z mocnymi akcentami typu real-live i nie wzięły się znikąd. Wypowiedział je człowiek zgorzkniały i upadły, a poprzedzające je wypadki odbiły się szeroko donośnym echem. W kraju... Czytaj dalej →
Być Bondem
[1576 słów, 8 minut czasu czytania] Był czas (bo teraz już nie) kiedy byłem podobny (podobno) do Brosnana. Kiedyś, bo teraz już nie, bo teraz jestem podobno podobny do Craiga. Słowo o Miejscu Akcji. Akcja tej akcji dzieje się, a jakże, w Londynie! W tych cudownych latach, kiedy mogłeś przejść cały internet i to dwa... Czytaj dalej →
Kawa w Zakopanem
[773 słowa, 4 minuty] Zwykły wyjazd służbowy, który przeradza się w szybki wypad na kawę, a kończy... Gran Turismo w najlepszym wydaniu. Bo czasem nie chodzi o cel.
Obcy
Licence to Kill z 1989 roku to jeden z tych mrocznych filmów z Bondem i w porównaniu do wcześniejszych przygód agenta 007, to niemal thriller zemsty. Zamiast eleganckich kolacji, gadżetów Q i suchych żartów, mamy osobistą vendettę. Bond nie działa tutaj z ramienia MI6, tylko na własną rękę, jak typowy samotnik. Motyw przewodni? Okrutna zemsta... Czytaj dalej →
