„– Czyj to motor?– To nie motor, to Chopper– Czyj to Chopper?– Zeda – Kto to jest Zed?– Zed zszedł, kochanie, Zed zszedł”Ostatnio miałem okazję jechać pojazdem w 100% elektrycznym.Tak wypakowanym użytecznymi „musthawe” funkcjami, że o połowie z nich nigdy się nie dowiesz, a z większości nigdy nie skorzystasz.Tak mądre mądrością swych systemów Si, przewidujące... Czytaj dalej →
Mistrzowskie Jeansy
Mistrz sztuk walki Jean-Claude Van Damme, w filmie dokumentalnym „Krwawy Sport”, o sobie samym, zaprezentował obłędną sztukę, technikę czy może umiejętność, szlifowany latami i przekazywany tylko z mistrza na syna tajemny cios Ubij-Te-CeGłe.Polega on na tym, że uderzając miażdżysz nadgarstkiem cegłę. Niby nic takiego, co to jest zmiażdżyć cegłę, są o tym całe miliony filmików na... Czytaj dalej →
Światowy Dzień Pizzy!
Kkamagwi-ga nal ttae bae-ga tteoreojigo to po koreańsku: kiedy wrona zrywa się do lotu, spada gruszka.Ciągle powtarzam - czytanie to teatr wyobraźni… hmm… a może to o radio chodziło?Nieważne! Czytanie rozwija wyobraźnię, zwiększa wiedzę, wyrabia wyrobienie i wygładza ogładę, powiększa słownictwo, pozwala łatwiej odnaleźć się w świecie i szybciej porozumieć z ludźmi którzy, nie tak... Czytaj dalej →
Lapis-lazula
Dwóch hipermęskich - jakby wyjętych prosto z Instagrama - facetów, odzianych w modnie antracytową (taką szaro-czarną, ale zdecydowanie ciemniejszą niż marengo, jednak bardziej zbalansowaną i mniej wpadającą w niebieski niż grafitowy) lajkrę, wracało po satysfakcjonującym fizycznie, oczyszczającym umysł i przynoszącym emocjonalna równowagę Trenigesie. Wcześniej byli na obowiązkowo cotygodniowym klat depilatesie, brwi ragluatesie, a teraz -... Czytaj dalej →
Trzy i pół minuty
„Wystarczy żeby na antypodach motyl zatrzepotał skrzydłami, a na bank wywoła w Norwegii tsunami!”Nasz bohater którego imienia nie podajemy bo Krystian pragnie pozostać Anonimem (ta, i co jeszcze, Galem?) miał pewne zaległości czytelnicze.„A spoko, doczytam sobie w aucie, ile mi to zajmie, trzy i pół minuty?” pomyślał jak wielu innych, i w rozkloszowanym palcie, rozkaszlany w zadyszce... Czytaj dalej →
"Neurofotoreceptoreplotyka"
Jechałem onegdaj z jednym gościem. Jechałem i milczałem, co może wydawać się dziwne, ale czasami przychodzi mi z łatwością. Mam wtedy czasMi żeby wymyślać to co potem tu zrzucam na bezbronnych i niegotowych na wszystko czytelników.Ja milczałem, on milczał i tak, ciche mijały nam kilometry, gdyż są ludzie z którymi wymowniej się milczy niż mówi.... Czytaj dalej →
Słowa i pistolety
Zanim coś wpadnie Mi_ do głowy, a łatwo nie będzie - na drodze ślisko, niedobite nocne sarenki latają w koło jak pociski, ja_dę/szosuję/szusuję już chyba nawet, na wcale nienówkach wielosezonówkach.BTW… Kto wymyślił to howno? Fak, na tym, żeby jeździć, to naprawdę trzeba umieć jeździć!So… zatem, zanim nastąpi „zanim”, zamieszczam cytat który w końcu (chociaż gdzie... Czytaj dalej →
Osobliwości
Dokładnie 60 lat temu, 18 października 1963 roku, w kosmiczną podróż wyruszył pierwszy i jak dotąd jedyny (udowodniony)… kot. Ale wiadomo, z kotami to nigdy nic nie wiadomo.Félicette, bo tak miała na imię, czy chciała, wpływ jakiś miała, tak sobie wymarzyła… być Kotsmonautką?Nie wiem, ale nie sądzę, a kiedy Nautilus, pierwszy atomowy okręt podwody,... Czytaj dalej →
Niezwykle ważna inicjatywa!
Kiedy zobaczyłem tę miejscówkę i jej oznaczenia, od razu pomyślałem: ale super, w końcu ktoś pomyślał!Brawo! Trzeba zdać sobie sprawozdanie jak ważne, jak istotne jest, aby więcej takich miejsc postojowych powstawało w naszej przestrzeni.Skoro są już pierwsze, znaczy się potrzebne były, to jak naszybciej róbmy ich więcej, póki jest okazja bo idzie zimne.Tak, mnie to... Czytaj dalej →
OkUR”W”A
W Chińskiej Republice Ludowej w latach 1958–1962 ichni wielki przywódca co gardził strojem, strawą i napojem, a tylko dobro narodu miał w trosce, razem z partią swych starannie wyselekcjonowanych przydupasów, pewnego dnia wymyślił, że w celu podniesienia poziomu higieny wdrożą akcję pod kryptonimem „Zwalczanie czterech plag”.Genialny ten Plan polegał na tępieniu szkodników, a najlepszym jego... Czytaj dalej →
Dziewięcioro Wrót
Zanim Maximus Decimus Meridius zwany dla niepoznaki „Hiszpanem”, dla ziomali z areny „Gladiator”, przeszedł przez Nieuchronne Wrota (Pierwsze) by spotkać się ze swoją rodziną w zaświatach, musiał dokończyć co na ziemi robić zaczął.A, że dobry był w robieniu mieczem… Dość powiedzieć, że z głową rąbał, w dodatku kumplował się z Markiem Aureliuszem (Cezar, Imperator,... Czytaj dalej →
Mojito
#szosopasta na 1050 słów, 6 minut czasu czytania. W wakacje, na południe Europy — po upały, plus 40, do wytrzymania tylko pod klimą na kwaterze.Nieprzebrane tłumy mówiące w znanych nam językach typu słowiański;przebrane w gwiazdkowane apartamenta, dziwnie znajome z akustyki pokomunistyczne domy na każdą kieszeń;starożytne budowle, na których za skromną opłatą — w tysiącach euro... Czytaj dalej →
Agentos
188/365 szosopasta na 1598 słów, 8 minut czasu czytania Naprawdę nikogo nie dziwi — kiedy tak siedząc w kinie, podpięty pod dziesięciolitrowe kubasy ze słodkimi napojami, wciągając kilogramy popcornu z automatycznych podajników taśmowych i z zapartym tchem patrząc, jak Bond, James Bond, z uśmiechem i nową Omegą — że killuje dziesiątki wrogów (stąd nazwa —... Czytaj dalej →
SMS
Przeczytałem niedawno „Uważaj, kim dziś pomiatasz, bo może jutro będziesz robił mu kawę” i przypomniało mi się…Kiedyś dawno temu, tak dawno chyba, że w Faraońskim Egipcie, jeden, niewiele starszy od swych studentów, Pan Profesor magister docent rehabilitowany na studiach zaczął nami z lekka pomiatać. Może miał gorsze dni, może to były „te”... Czytaj dalej →
Pod(przed)miot
Mercedes zaprezentował ostatnio kilka pojazdów które, zdaje się, wytyczają nowe szalki.No Czad!Jednym z nich jest Mercedes-AMG S63 E Performance. To najmocniejsza wersja luksusowej limuzyny, jaka kiedykolwiek powstała. Ma 802 KM i 1430 Nm maksymalnego momentu obrotowego.Na większości dróg, z różnych powodów, można poruszać się z maksymą prędkością 130/140 km/h więc te 1430 Niutonometrów połączone z... Czytaj dalej →
Mission: Impossible!
Zostało właśnie zaprezentowane w Rzymie, a tymczasem gdzie indziej, kiedy indziej……Szedłeś i dosłownie było Je czuć historią, i to już z daleka. Nawet po jednym rzucie okiem, było widać - Oj tak, tu mamy do czynienia z historią przez duże Hi!Stajesz przed nimi, niby zwyczajnie na ulicy, patrzysz i widzisz - są przepiękne, a ile... Czytaj dalej →
Żeglarstwo szosowe
Przeczytałem (skądinąd bardzo fajny i dobry, merytoryczny artykuł o wyjdzie do Danii samochodem elektrycznym), i sam nie wiem co o nim myśleć.Wpisuje się on w wiele innych podobnych, których ostatnio jest wysyp - o wypadach w Bieszczady czy inne góry, o tym, że niektórzy to nawet nad morze pojechali (ale nie wiem czy już wrócili),... Czytaj dalej →
Karma Wraca
Jedna pani poruszająca się w ciągu DK XYZ, tak bardzo przejęła się swym obywatelskim obowiązkiem, że w ferworze walki, o czającym się w krzorach patrolu, cięła swymi laserowymi światłami jak Hans Solo w Gwiezdnych Wojnach.Mrygając wszystkim, nie oszczędziła nikogo, nawet nadjeżdżającej z naprzeciwka nieoznakowanej BeMki. Panowie ze „Speed Patrolu” zamiast przykładnie podziękować uniesioną ręką, i... Czytaj dalej →
Atleta
-Przepraszam, czy pan jest homo sapiens?-A gdzie tam! Skąd! Panie, a idź pan, w życiu!No ale, mimo wszystko… kurde… gdy nadjechałem i zobaczyłem Go jak biegnie wzdłuż drogi, gdy ujrzałem tę sylwtkę, tak, no, aż spociłem się z wrażenia!Go Ljat!Otrzeźwiej Mi_ - skarciłem się w duchu - jesteś heterochłop czy nie?Ale nie, nie dało się.... Czytaj dalej →
Sterowność
Czym różnią się podSterowność i nadSterowność? Walter Röhrl, niebanalny kierowca rajdowca, wyjaśnił to, też niebanalnie: Podsterowność jest wtedy, kiedy widzisz drzewo, w które zaraz uderzysz. Nadsterowność jest wtedy, gdy tylko słyszysz to drzewo.Yhm, no doskonale, „słyszysz drzewo”, brawo panie WR, normalnie „O czym szumią wierzby”. Jeździłem wieloma autami z napędem na tył, bo to ich głównie dotyczy... Czytaj dalej →
