Kurde, ależ to wszystko dziadzieje na tej Ziemi.Tam, w kosmosie, Webb i koledzy teleskopy w punktach libracyjnych ustawiają, wysyłają sondy jakieś JUICE co badać mają Jowisza i jego najważniejsze księżyce - Ganimedesa, Kalisto i Europę.A to nie byle co, taki Jowisz, bo oddalony jest od Ziemi o jakieś 778 milionów kilometrów, a dróg Intergalaktycznych, ni... Czytaj dalej →
Kultowość nie do wytrzymania
Samochodowe pościgi w filmach przeważnie są słabe, a w amerykańskich filmach w dodatku też głupie.Takie przykładowe tankowanie podczas jazdy, bez zatrzymywania się, w „Need For Speed” spowodowało u mnie trwały uraz oraz nieodwracalne zmiany w mózgu.A bywa gorzej.Naparzają, w tych filmach, na przepadło ile fabryka dała, światła na skrzyżowaniach mają ciągle zielone, gdyż Bóg lub... Czytaj dalej →
Piąty Element
Ciągle to słyszę: Jeździsz w chore dużo Mi_ a najważniejsze Mi_ jest bezpieczeństwo, każdy to wie, opony muszą być dostarczenie dobre. A ty, który to już raz lecisz na księżyc kolejne 380 tysięcy? No… co prawda to fakt, chyba pięć przelotów już pękło.No widzisz, więc nie jakaś chińszczyzna tylko porządny wyrób musisz mieć!Ponieważ każdy to wie,... Czytaj dalej →
Raport
"Ludzkie ciało jest workiem wypełnionym wnętrznościami i płynami pod tak wysokim ciśnieniem, że po nakłuciu strzyknęłyby na kilka metrów. Opiera się na konstrukcji zbudowanej z dwustu sześciu kości połączonych ze sobą znanymi z zawodności stawami, które często trzeszczą, skrzypią i trzaskają, kiedy znajdują się w nie najlepszym stanie technicznym. Ten szkielet obciągnięty jest trzęsącym się... Czytaj dalej →
Nomiczność
Czy elektryfiksacyjna mania elektromobilności dopadła, po czym ścisnęła swoją pancerną ręką i już nie puściła ludzkości?A może jak grzybomania we wczesny późnoletni poranek zaraz po ciepłej deszczowej nocy, lub co poniedziałek na HBO, zawładnęła wszystkich umysłami obniżając percepcję do poziomu ściółki?Nie!Ludzie podrapali się po dostępnych częściach ciała - ten po tyłku, inny po piwnym hadronie,... Czytaj dalej →
A w Norwegii
System mostów i grobli nad zatoką Hustadvika tworzy jedną z najwspanialszych tras drogowych.Jadąc nią masz wrażenie przemieszczania się po otwartym oceanie. Atlanterhavsvegen - bo o niej tu mowa - usytuowana jest w ciągu trasy nr 64 pomiędzy Kristiansund a Molde i przebija się przez archipelag kilku małych wysp oraz szkierów w zatoce, w odsłoniętej część... Czytaj dalej →
Hetero samiec
Opuszczając Szatnię, po zakończeniu treningu, rzucił tylko „Stosunkowo udanego weekendu życzę” i już go nie było.Przypomniało Mi_ to, że zapytałem kiedyś jednego Wujka Dobra Rada, tak dla beki zapytałem: WuDeR, czy ty jesteś Homo...-Ja!?! A gdzie! W życiu! A weź! No broń Panie, co za pytanie! - przerwał mi gwałtownie - Nie, nie zrozum mnie... Czytaj dalej →
Atrakcyjność
Gdzieś w odmętach internetowych mętów przeczytałem, w "Poradniku taniej psychologi dla czytających tak szybko, że bez zrozumienia" iż są 4 niezawodne oznaki iż jest się osobą dla innych atrakcyjną.Powaga, jeśli idziesz i widzisz te cztery oznaki to na bank, po prostu 110% pewności - jesteś mega, składaj papiery na zawód modelarz, sukces gwarantowany albo zwrot... Czytaj dalej →
Z ostatniej chwili
Jak donoszą lokalne media, na granicach z Polską tworzą się kilometrowe korki Tirów.Kierowcy-Zawodowcy tych pojazdów, albo odmawiają dalszej jazdy, albo sparaliżowani strachem nie są wstanie nacisnąć gazu i przekroczyć granicy.Sytuacja, teraz naprawdę tragiczna, z początku wyglądała niewinnie i dotyczyła tylko nielicznych, tych mniej odpornych i często jeżdżących po Polsce.Temat wydawał się błachy, ale chłopcy swoje... Czytaj dalej →
Mam tę moc!
Nie no, nie ja, auto elektryczne ma tę moc!Piękną, piekielną i to od samego „dołu” ma ją.Ciągnie jak kot, po dobowo domowym omyłkowym zamknięciu w szafie, na widok surowego mięsa.Jest nie-za-trzy-my-wa-lny.Wiem, sprawdziłem. Ma takie przyśpieszenie od zera, że mógłby robić - ten elektryk, kota już zostawmy - jako narzędzie tortur w Średniowieczu.Świetna Przeinkwizycja używała by ich... Czytaj dalej →
Film
Plan filmowy. Reżyser już odlatuje na skrzydłach swych twórczych, już się unosi z obłędem w rozgorączkowanych oczach skrzących się pod daszkiem na gumce, owinięty szczelnie w pikowaną kurtkę, z kubkiem ulubionego napoju, ostatkiem sił kończy:-Gotowi? Pamiętajcie, autentyk od samego początku, kręcimy z jednego ujęcia, nie będzie dubli, cięć i dokrętek. Jak wyjdzie tak pójdzie! Gracie... Czytaj dalej →
Życzenia
Śnieg… jak to w górach o tej porze, wszędzie śnieg!Zalegał wysoko, w hurtowych ilościach.Cudownie!On, jak na wytrawnego, świeżo nieprzyjętego do komandosów piechura przystało, przedzierał się tempem równym, stabilnym i energicznym.Betka!Jeśli „energicznym” można nazywać szuranie, drobienie i napieranie na świeżo spadły śnieg po pas, w lasach daleko od sadyb ludzkich, ścieżkami znanymi tylko białym niedźwiedziom.Grzane wino... Czytaj dalej →
Nowy Smart Świat
Coraz szybciej tracimy umięjętności na korzyść maszyn. Wmówiono nam, ile będziemy mieć czasu kiedy odkurzacz sam odkurzy, ekspres sam zrobi kawę, lodówka sama zamówi produkty, a auto samo zaparkuje.Niedługo i dowiezie nas na miejsce. Ile przez to będzie czasu na robienie czegoś innego!Ej... ale na co mi ten czas kiedy ja już niczego nie umiem zrobić?Wydaje... Czytaj dalej →
Fani
„No co ja mam w twarzy” śpiewał Młynarski„No co ja mam na twarzy” dumał młynarczyk„Tylko nie po twarzy” Mi_ marzył…Teraz to już nie to co przed wojną, ale kiedyś, gdy byłem młodszy, przyciągałem kłopoty jak magnes.Niby grzeczny byłem, dobrze wychowany, małomówny i tylko czasem pyskowałem, ale wystarczyło żebym się popatrzył i już kałszkwał (shitstorm -... Czytaj dalej →
Jechałem
Góry zniknęły za plecami, a ja jechałem. Nieśpiesznym równym tempem w górę, bo mimo, że w dół, to w górę, cały czas w górę... mapy.Taki paradoks, roześmiałem się - jak, powoli, wszystko co wkoło.Wnętrzem odcięty od przebodźcowanego świata… zmierzałem sobie przed siebie. Bo cholera, no nie wiem, chyba już za dużo tych danych do analizy, i... Czytaj dalej →
Promocja
-A stłuczkę wczoraj miałem- Odezwał się po chwili kolega, gdy tak stojąc gadali, gadają patrzyli, a patrząc widzieli-śmy jego pojazd. Spojrzałem raz jeszcze, baczniej, ale nie, niby patrzę, ale nic nie widzę.-Gdzie?-A tam, o, na parkingu!-Nie, nie tam, tylko tu gdzie, na aucie, bo nic nie widzę.-O tu O!-Tu? O Tu?-No tu, Tu O!-Ale to... Czytaj dalej →
Misjonarz
Ranek zastał mnie, jak zwykle, nieprzytomnego. Ale, skoro trzeba wstać, a wszystko nadal boli, to dobry znak.Gdyż kiedyś, jak nic Mi_ nie bolało to myślałem, że już nie żyję.A kto by chciał radośnie, bezboleśnie, spokojnie, ale za to wiecznie, popijać sobie potrójne espresso w raju, skoro może gnić obolały, gdzieś docześnie na zimnym, październikowym, jesiennym... Czytaj dalej →
Zaczęło się?
Piękne są tu te lasy! Szczególnie jesienią, gdy południowe słońce swoim miękkim październikowym światłem przebija się między żółto-pomarańczowo-zielono-brązowym listowiem.Co prawda, wisi to bez ładu i składu powodując palpitację, i oczopląs, poniewiera się cholerstwo wszędzie, zasłania przezierność i widoczność, wpada pod maskę, lepi się do mokrych szyb… Ale poza tym to pięknie jest.Lasy potężne, ależ musi... Czytaj dalej →
Ciszej jedziesz, dalej dojedziesz
"Oj naiwny naiwny naiwnyJak dziecko we mgle,Jak goliat na pchle,Mól w otchłani wód,Który liczy wciąż na cud..."Tisze jediesz dalsze budiesz „Ciszej jedziesz, dalej dojedziesz” - tak zawsze staram się żyć i działać. Coś jak tajny agent, którym przecież nie jestem, ale od którego (no tajnego, broń Boże nie ode mnie) czasem warto brać przykład, przemykający... Czytaj dalej →
Dialog
To mogło przydarzyć się każdemu…Niech pierwszy rzuci smartphonem (są jak cegły i zawsze pod ręką) kto nigdy nie miał "cichych dni".W rzyci wszystkiego, a w życiu cichej, zadumanej, zalanej endorfinami, z domieszką kortyzolu, podlanej adrenaliną próby nakur*wiania Zen, gdy Ta druga, na pewno lepsza połowa, gdzieś tam w ciszy uskutecznia pozycję Lotosu zabijając po raz... Czytaj dalej →
