Drzwi uchylone, maska podniesiona, dwóch panów ciut nerwowo i nader intensywnie majstruje przy samochodzie.Mimo usilnych ich starań, a być może właśnie dlatego, bo dodajmy tu - czas w ich sytuacji jest kluczowy, nie dają rady z uruchomieniem sprzętu.Pewnie jak zwykle, tradycyjnie i do bólu standardowo, jest to zwykła, cholerna złośliwość przedmiotów martwych!Ileż razy nas to... Czytaj dalej →
Dobry Dzień
Kilkaset kilometrów dalej na zachód, rozlewając swe termojądrowe paliwo na pół widnokręgu i zostawiając za sobą ścianę łososiowych i liliowych chmur, które przebiły się przez warstwy atmosfery i buchnęły w przestrzeń kosmiczną, zachodziło słońce.Wracał nieśpiesznie, to był Dobry Dzień i chciał go sobie przedłużyć, "niech to trwa", a przy okazji, jadąc na oparach energii, ćwiczył... Czytaj dalej →
Król Janusz
Podróżowałem kiedyś dobrym, solidnym jak Van Dizel, pojazdem z niezawodnym silnikiem diesla, pojemnym bagażnikiem i solidnym hakiem.Pewnego dnia zawitaliśmy do dużego, ruchliwego jak bazar na Narodowym, miasta.W całej Galaktyce każdy dobrze wie: jak coś się rusza, a ma się nie ruszać to kleimy taśmą, a jak coś się ruszać musi, a się nie rusza to... Czytaj dalej →
Olej olej
Osobistość, nie byle kto, bo sam Profesor Mądra Głowa którego niezwykle szanuję, wyczytał w instrukcji swojego pojazdu, że już niebawem, dosłownie za chwilę, w okolicach 80 tys km przebiegu producent zaleca wymianę oleju, w dodatku w skrzyni biegów!Co ja na to, i czy kogoś znam kto to może zrobić?Najpierw się zdumiałem! Jeździłem wieloma, bardzo chyba... Czytaj dalej →
Instrument
Antonio Stradivari był włoskim lutnikiem, jednym z najwybitniejszych budowniczych instrumentów w historii lutnictwa.A niedawno do jednej stacji radiowej (Radio 357) przyniesiono skrzypce przez niego zrobione.„Stradivarius” ten, po krótkich, po bardzo krótkich obliczeniach, okazał się droższy, sporo droższy od całej Tej stacji.Mimo wszystko, chwilę bezdechu i napięcia później, taką że prawie na łączach doszło do przepięcia... Czytaj dalej →
Sierpień
„Jaki pierwszy, drugi, trzeci… tak ci sierpień cały zleci”-Faktura?-Tak-Wpisujemy numer rejestracyjny?-Tak, poproszę -Jaki?-Przeliteruję: G-rzegorz, M-Ariusz, B-arto…-G…R…Z..E…G…O…R… hmm, jakaś dziwna ta rejestracja! I przeprszam, ale nie mieści mi się ilość znaków!-Dobra, to może tak: Gy My By 24 Ny Ny?-O, super, proszę, oto faktura…-Miało być Gy-My, a nie Gy-Ny-Ojej, i co teraz!?!-Jak to co, korekta-To ja muszę... Czytaj dalej →
Strateg
Czym różni się strateg od taktyka? Taktyk podchodzi do sprawy doraźnie, z marszu, a Strateg planuje swe działania w długim okresie.Owszem, minęło już wiele minut, ale nie dbał o to. Nie dbał, gdyż jest strategiem i to przewdział. Minut marudzenia i kąśliwych uwagi niedowiarków, minut nerwowej ciszy która aż krzyczy, ale też nerwów ze stali,... Czytaj dalej →
Ekolog
Wielokrotnie mówili: „daj sobie spokój, jak się tak będziesz wtrącał to napytasz biedy, może nawet i sobie. Zobaczysz, trafi się lepszy cwaniak i pójdzie ci w pięty, a może i kosa w bok”.Jak inni, weź nie reaguj, a jeśli już musisz, to bądź z wiekiem mądry i jak wszyscy - nagrywaj smartfonem.Niewiele dawało napominanie. Czy... Czytaj dalej →
Plastikowi
Kilka ostatnich dni pojeździłem małym, lekkim, wspaniale analogowym wytworem motoryzacji lat 90-tych. Zanim go odpaliłem, długo musiałem szukać akumulatora - był przykitrany gdzieś z boku i taki mały. Gdy w końcu go znalazłem, podpiąłem, odpaliłem, a auto błysnęło do mnie radośnie kilkoma żaróweczkami - oniemiałem.Pojazd ten nie miał w sobie nawet grama krzemu (za radio... Czytaj dalej →
Lenon
Światłość, jasność, drobinki kurzy wirując podświetlone promieniami słońca opadają powoli poza zasięg spanikowanego wzroku. Ale nie, to chyba nie jest raj (Imagine there's no heaven), nie jest pewien czy zasłużył, fak, czy jest godzien na wieczny odpoczynek tego typu. Oby nie! Prawda, nigdy czegoś takiego nie doświadczył, ale wydaje się, że po piekle to też... Czytaj dalej →
Wypad na kawę
Król Julian, ten madagaskarowy lemur - złodziej najlepszych tekstów, powiedział kiedyś: „Wpadłem na genialny plan! Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu”.Lemur, gib słoninę! To ja byłem pierwszy! Też miałem genialny plan i odpowiednie pod niego gadane - kupiłem bilety.22 lata temu, w godzinach kiedy ranne wyją zorze, czyli koło 9 zaprosiłem... Czytaj dalej →
Strange Things
To była sobota i kiedy zaczął, od razu wiedziałem - będzie GRUBO!Muzyczna Set-lista, którą zapodał przez radio…Ech, Tomek Michniewicz dosypał do pieca.Dość Mi_ powiedzieć, że kładłem wtedy płytki i nagle robota tak ruszyła, że nie mogłem za nią nadążyć. Po dwóch pierwszych numerach, w przerażeniu złapałem się za głowę: skończę przed czasem i co ja... Czytaj dalej →
Nobody's perfect
Cała ta akcja trwała prawie 16 lat i była jak amerykańska telenowela.Wypisz, wymaluj „Moda na Sukces” z tym swoim kolorytem, nietuzinkowymi postaciami, fryzurami oraz nieprawdopodobnym scenariuszem.Tasiemiec w opcji de lux, ulepszonej, od którego oderwać się nie da, gdyż leci… Live.Był to, ponieważ właśnie się zakończył, jeden (bo drugi będzie jeszcze trwał) zajebiście długi sezon serialu... Czytaj dalej →
May the Force
To był zimny, ponury, zadymiony poranek -jak to w maju- gdy ktoś szarpnięciem, delikatnie lecz zdecydowanie, z mocą łamania drzew i wyłamywania stawów poprosił go o uwagę. Z niechęcią, ociągając się, opierając, ile mógł, czepiając resztek snu, rozwarł powieki... i uległ:-Ej, co jest? To moja ręka i chciałbym, aby taką pozostała!-Bileciki do kontroli! - odezwał... Czytaj dalej →
Układanka
[Wszelka zbieżność dat, miejsc, nazw oraz faktów jest przypadkowa]To było poważne wyzwanie, zadanie, którego w takim czasie podejmują się nieliczni, pod każdym względem ambitny projekt. Zadanie z tych zwanych czasem: Wielki Problem.Ale „Każdy wielki problem składa się z bardzo wielu mniejszych. Rozwiązuj każdy z małych po kolei, a rozwiążesz ten wielki”Kierując się tą uniwersalną zasadą,... Czytaj dalej →
Spotkanie na Szczeblu!
Mark Twain powiedział kiedyś coś takiego: „W życiu człowieka ważne są tylko dwa momenty, pierwszy, kiedy się rodzi i drugi, kiedy się dowiaduje po co.Naprawdę, czy nikogo do tej pory nie zdziwiło, że ciągle bywam w miejscach, gdzie przypadkiem coś ważnego się dzieje?Nie, wróć, raczej mówmy wprost: czy nie dziwi, że tam, gdzie bywam, ciągle... Czytaj dalej →
Żaba
231/365 #szosopasta na 332 słowa, 2 minuty czasu czytania. Są miejsca, w których płazy nie mają lekko.Gdy między ich chatą a pływalnią przebiega droga, nie ma zmiłuj – giną tysiącami.Nie raz i nie dwa przejeżdżałem przez takie rejony, oj, nie było mi to w smak.Nie gustuję w żabich nóżkach, nie lubię też zabijać, a ponieważ... Czytaj dalej →
Za5dych
„Mnie ceny paliwa nie interesują, ja zawsze tankuję za5dych”.Daje to poczucie kontroli, spokojną głowę, odporność na wahania cen i neutralność w brutalnej wojnie o surowce.I bardzo dobrze, czasem przejadę więcej, czasem mniej, ale zawsze za5dych, więc mam luz.Gdy ceny zaczęły rosnąć w sposób zdecydowany, ja w sposób równie zdecydowany postanowiłem nie zmieniać swojej polityki energetycznej.W... Czytaj dalej →
Oświecenie
Jeździł dużo, obserwował i widział sporo, gdyż obserwatorem był dość dobrym. Ale im więcej jeździł, im więcej widział, tym mniej z tego wszystkiego rozumiał. Często z niedowierzaniem mruczał pod nosem: „WTF?” (z ang: co tu się, kurwa, odwala?).A gdy do tego dołożyć jeszcze stary, solidny przekaz medialny, posypać szczyptą internetu oraz dorzucić trochę czasu na... Czytaj dalej →
Bunt
Młodzieńczy bunt to sprzeciw wszelkim stanom rzeczy, które młody człowiek postrzega jako ograniczające, zagrażające lub niezgodne z jego oczekiwaniami i wyobrażeniami.Bunt ten przejawia się silnymi emocjami, zazwyczaj negatywnymi... no pewnie, lub manifestuje się konkretnymi zachowaniami, a jakże.Ciągle by się chcieli sprawdzać, pokazywać wyższość swych racji, po czym rywalizować i zwyciężać.W sumie, czemu nie? Ma to... Czytaj dalej →
