-

Wiedźmin Było to w 8. klasie.We Włodawie przybyło, a na Sanie bez zmian. Siedziałem w klitce (wyodrębnionej z wielkiej płyty) zwanej szumnie „pokojem”, ale byłem szczęśliwy, bo to był Mój Pokój. W tle, z po trupach skompletowanej Diory i Altusów, grała Trójka.Miałem pokój i spokój. Aż nagle niczym toaletowy w papierniczym pojawił się Bartek, kolega…

