-

#szosopasta na 848 słów, 4 minuty czasu czytania. Kiedy ranne wstają zorze, Nic ci wtedy nie pomoże. Jeśli byłeś na tyle głupi, zaspany, pozbawiony wyobraźni lub prozaicznie – taką masz pracę, i skoro świt wyjechałeś z miasta… to wpadłeś! ONI już tam są, przybyli wcześniej i zastawiając wyrafinowane pułapki, czyhają właśnie na ciebie. Przybyli, kiedy ranne wstają zorze, mgły snują się jak smród po gaciach, ciemnawo, mokrawo, zimnawo. Upiornie przeraźliwa cisza, bo nawet ptaki dały sobie spokój z tym cholernym świergoleniem, to jest przecież jesień! Nigdy, przenigdy byś się nie ruszył o tej porze, w taką pogodę, w takie miejsca,…
