-

…trwał. Miasto moje a w nim: dziury, tory, kostka. Przy tej prędkości czułem wszystkie plomby.I radość — on na swoich kutych niskiego profilu 20-kach będzie musiał zastawić hipotekę pod dentystę. Gnałem za nim już chwilę. Mimo że sobota i wszystkie SUV-y wyległy grasować wokół dyskontów, pościg był filmowy. Musiałem go dopaść. Po tym, co odstawił, nie mogłem mu darować. Przeleciał na późnym zielonym tak, że w pędzie zmienił je na wczesne żółte. W nadświetlnej zmieściłem się w tę światłolukę. I tylko rzuciłem przekleństwem i okiem, czy nie ma kamer.Nie wiem, ale kiedyś się dowiem. Dziwny jest ten świat: młodzi gnają,…
