Szosanna na szosowości

235/365 #szosopasta na 1224 słowa, 6 minut czasu czytania. „Położyłem się wieczorem i obudziłem się rano.”To jest jedno z najpiękniejszych zdań świata. Jak mogłem tego przedtem nie zauważyć? Ile razy wypowiedziałem to zwyczajne, proste zdanie, nie zdając sobie sprawy, nie wiedząc – jak ślepy – że to przecież opisanie cudu. I nie bez powodu tak... Czytaj dalej →

Dzień Pocałunku

232/365 #szosopasta na 583 słowa, 3 minuty czasu czytania. Kiedyś, w Dzień Pocałunku na ekrany wszedł „Wiedźmin" sezon 3. Przy oglądaniu „sezon” 2 poległem gdzieś w połowie serii, ale w „sezon” 3 zostałem ścięty (na uniki byłem zbyt śnięty) już na odcinku trzecim, jednak jeśli chodzi o „Wiedźmina”: edycja – Sapkowski Oryginal; wersja – do... Czytaj dalej →

Międzynarodowy to był Dzień

215/365 #szosopasta na 623 słowa, 3 minuty czasu czytania. Owszem, parę rzeczy mnie wkurwia: głupota, hipokryzja, stanie na całej szerokości schodów ruchomych, blokowanie prawoskrętu gdy lewa pusta, kurs franka, szósta w nocy, wyjebywanie petów przez okno nie tylko samochodu… takie tam. No ale — nie zwracam uwagi, znaczy się staram nie zwracać.Przecież nie mogę ciągle... Czytaj dalej →

Epos o Æiriku

206/365 #szosopasta na 608 słów, 3 minuty czasu czytania. „Drogi mej nie wytyczyłyNi dźwięk werbla,Ni dźwięk cytry.Jadę, póki starczy siły —Jadę po pół litry!” Wierszyk ten — wydawać by się mogło — prosty niczym fryzura Marciniaka, tak naprawdę wielkie ze sobą niesie przesłanie.Tych kilka zdań, ułożonych szykowanie, gdyż w odpowiednim szyku, obrazuje determinację człowieka niezłomnego!Który... Czytaj dalej →

PH

187/365 #szosopasta na 762 słowa, 4 minuty czasu czytania Wiadomo — kawa to podstawa.Kawa? Kawa?! Gdzie moja KAWA!!! Ach, jest… tu, w wiadrze! Uff, ok! Kawa przyjęta, zamiast krwi już w żyłach krąży kofeina — można ruszać.Hotel? Hotel jak to hotel — w tym budżecie wszystkie takie same.Gdyby nie GPS, to bym nawet nie wiedział,... Czytaj dalej →

As

#szosopasta na 1003 słowa, 5 minut czasu czytania. Brus Li powiedział: "Jeśli musisz walczyć, już przegrałeś!"Hmm… no dobra, może nie tak to szło i chyba nawet nie był to on.Ok, nieważne. Ważne, że czasem walczyć trzeba, gdyż „kto walczy, może przegrać, kto nie walczy, już przegrał”, a cała niesamowita poniższa akcja miała miejsce — chociaż... Czytaj dalej →

Dzień mamy

#szosopasta na 411 słów, 2 minuty czasu czytania Były kiedyś czasy ciut bardziej analogowe niż teraz.Człowiek miał wtedy bandę kumpli, ale nie miał smartbandy cyfrowych urządzeń spiętych ze sobą aplikacjami gdzieś tam w chmurach.Niestety, sam wtedy musiał pamiętać o odwiedzaniu, nawadnianiu, krokach, siedzeniu, wstawaniu, spaniu, zamykaniu pierścieni i że ma oddychać.I pamiętał.I to jak! Na... Czytaj dalej →

Dystans

#szosopasta na 573 słowa, 3 minuty czasu czytania Ogólnie… jaki my mamy wpływ na cokolwiek? Ech… To były wakacje.Prawda, ja w pracy, ale… ten rejon świata mentalnie ma wolne w tym czasie. I mimo że wszędzie full ludzi, gorąc sakramencki oraz ceny x4, to... Umorduję się na tym urlopie, ale wypocznę! Dzieci nasze małe, stoją... Czytaj dalej →

Platyna i złoto

#szosopasta na 917 słów, 5 minut czasu czytania Każdemu wiadomo, że ludzie dzielą się na tych, którzy jeżdżą pojazdami premium (co tam aktualnie jest na topie) i na tych, którzy by tak chcieli. Jak wiemy – to prestiż jest, szacunek się ma – i nie dziwię się. Przecież wszyscy jesteśmy ludźmi sukcesu lub stoimy w... Czytaj dalej →

„Dzwonię do ciebie, bo niestety nie mogę z tobą rozmawiać”

#szosopasta na 805 słów, 4 minuty czasu czytania. Kiedy wstrząsany podmuchami stałem przy jednej... jedynej z naszych autostrad, wieczór wysysając jasność z całego powietrza nadciągał wielkimi krokami. Słońce rozlało swoje termojądrowe paliwo gdzieś daleko na zachodzie, ale tak niefortunnie, że prosto mi w twarz. Jechałem na wschód. Jechałem? Stałem. Był ‘93, może ‘95 rok i... Czytaj dalej →

Byle Jakoś

#szosopasta na 648 słów, 3 minuty czasu czytania Przedzierałem się, przeciskałem, brnąłem przez kolorowy tłum – no kurwa, weź się trochę przesuń! – a z każdej strony atakowały mnie jazgotliwe dźwięki komórek, rozmów, krzyków, pohukiwań, reklam i nawoływań. Starożytne, ale nie zawsze pięknie odrestaurowane fasady, witryny i przeszklenia zachęcały do zakupu, skorzystania, promocji, oferty dnia... Czytaj dalej →

Katana

#szosopasta na 1137 słów, 6 minut czasu czytania „Czyś ty wybranka punka, czyś ty dziewczyna skina, najważniejsza, najważniejsza jest rodzina. Czyś ty skinheada stryj, czyś ty punkowy wuj, najważniejsi matka twa i ojciec twój. Czyś ty jest ojciec punk, czyś ty małżonek skin, w życiu liczą się tylko żona, córka i syn.” Katana to taka... Czytaj dalej →

Yippee-ki-yay, motherfucker!

#szosopasta na 678 słów, 4 minuty czasu czytania Cała draka zaczęła się w windzie. Uwięziony jak frajer w tej klatce Faradaya czuł się jak zamknięty w cholernej pętli czasu (Looper, 2012), jednak... wystarczyła mu jedna króciutka chwila nieuwagi, lekkie rozluźnienie i luka w źle zawiązanym worku. – Ma ktoś ogień? – rzucił luźno - gadka... Czytaj dalej →

Selekcjoneiro

#szosopasta na 707 słów, 4 minuty czasu czytania. Do piłki, tej co to ona jest okrągła, a bramki są dwie, ja nie mam nic. Może tylko tyle, że póki najlepszy nawet piłkarz zarabia więcej niż naukowiec, to jesteśmy, jako cywilizacja, na równi pochyłej, a karaluchy już stoją w blokach startowych, żeby nas zastąpić. Mimo to,... Czytaj dalej →

Kolonia karna

#szosopasta na 655 słów, 3 minuty czasu czytania Była sobie para. On z Marsa, Ona z Wenus. Po sprzeczce i intensywnej wymianie zdań postanowili pomilczeć jakiś czas do siebie. Rozejm taki, tchu brakło. Okopać się na pozycjach i łypać na przeciwnika ukradkiem, zbierając siły? To często się ludziom zdarza, kto się czubi… ale mimo wszystko... Czytaj dalej →

Droga do serca mężczyzny

[ #szosopasta na 571 słów, 3 minuty czytania ] Czas odsiać plewy od ziarn, bo dużo się bzdur bez pokrycia naopowiadało. Nieścisłości z rzyci wyjętych, niestworzonych historii jakichś wyssanych. Skupić się na faktach jeno i przy okazji, tak „na zaś”, podpowiedzieć każdemu, kto słuchać chce: jaka jest najkrótsza droga do serca mężczyzny. Otóż… bo o... Czytaj dalej →

Pantera

[ #szosopasta na 884 słowa, 5 minut czytania ] Klocki, czy te plastikowe jak Lego i Cobi, gliniane typu cegła i kafelka, albo kamienne z faraońskiego Chopsasa i azteckiej Pirámide del ParaSol, są niesamowicie wszechstronnie rozwijające i niezwykle absorbująco-uspokajające. Nie ma to jak iść, sobie pójść i na skołatane nerwy położyć glazurę albo złożyć czołg... Czytaj dalej →

The Limits of Control

[ #szosopasta na 450 słów, 2 minuty czytania ] W filmie Jima Jarmuscha „The Limits of Control” główny bohater podróżuje przez Hiszpanię, a kiedy tylko się zatrzymuje, by podumać, zastanowić nad dalszym rozwojem fabuły i wypić kawę, to zawsze zamawia – dwa pojedyncze espresso. Nie jedno podwójne czy jedno pojedyncze, ani dwa podwójne, ale dwa... Czytaj dalej →

Błond. Jeden Błond

[ #szospasta na 1016 słów, 5 minut czytania ] „– Idzie pan?– Gdzie? Funkcjonariusz, na wódkę, w biały dzień, w godzinach pracy?!? Z największą przyjemnością!” Nie ma się co dziwić powyższej reakcji. Każdy agent – tajny, fajny lub tylko ubezpieczeniowy – żyje w ciągłym stresie. Dlatego musi być elastyczny i w ułamku sekundy gotów na... Czytaj dalej →

Opakowanie

[ #szosopasta na 720 słów, 4 minuty czytania ] Lofty England, szef działu sportu Jaguara, mawiał, że klientom E-Type’a sprzedaje się tylko silnik, a nadwozie służy jedynie do tego, by móc go dowieźć do domu. Cóż… prawie zgadzam się z tym Loftym. Gdyż bywają takie właśnie silniki. PSA 2.0 HDi, Volvo D5 czy BMW 3.0d... Czytaj dalej →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑