Stan przedzawałowy

[607 słów, 3 minuty czasu czytania]Czego potrzebujemy, żeby doprowadzić się szybko i niezawodnie do zawału? W pewnych okolicznościach wystarczą dwa pojazdy i zakręt – najlepiej w lesie. Oczywiście bywa, że nieraz ciężko jest dożyć tego zawału. Ale jak się uda jakoś przeżyć i uratować rzyć, dobrze by było, żeby był to pierwszy zawał – tak,... Czytaj dalej →

Widok

[441 słów, 2 minuty czasu czytania] „And from the crew of Apollo 8, we close with good night, good luck, a Merry Christmas – and God bless all of you, all of you on the good Earth.” Powyższe zdanie coś jakby (sam tłumaczyłem!): Elo dla ludzi tam w dole na Ziemi od załogi Apollo 8.... Czytaj dalej →

Rzucam, porzucam, wyrzucam

[459 słów, 2 minuty czasu czytania] Mamihlapinatapai to w języku jagańskim, którym posługuje się nomadyczne plemię z Ziemi Ognistej, oznacza ugrzęzłe Spojrzenie między osobami, które czekają, aż inni zainicjują działanie, którego wszyscy pragną, lecz żadna nie ma śmiałości zacząć. Dlatego… Rzucam! Za oknem pogoda pod psem, a nowy rok za pasem. Znów rzucanie palenia (to... Czytaj dalej →

Mego błędu wersje dwie

  [882 słowa, 5 minut czasu czytania] Poniżej, w ramach eksperymentu, pochylenia się nad prośbami (skróć Mi męki czytania nam), oraz „bo tak”, zamieszczam dwie wersje tej samej przygody zawziętej, żywcem z życia wziętej. Pierwsza wersja przeznaczona jest dla hardcorowców, którzy mogą czytać, mają na to aż pięć minut, oraz dysponują odpowiednim czasem koncentracji.Druga wersja... Czytaj dalej →

Canfranc

[840 słów, 4 minuty czasu czytania]Przychodzi do sklepu facet. Klasa gościu, garnitur nie od Tomka z Forda, tylko od samego Forda, but Oxford Nieadidas, „jedzie” od niego Dolcze, a może nawet i Gabaną, krawat zawiązany jak trzeba – do półpaska, bo brzuch nie wadzi. Wchodzi i grzecznie mówi do pani Sprzedawczyni:– Do you speak English?–... Czytaj dalej →

Autostop

[532 słowa, 3 minuty czasu czytania]Był prawie wieczór, popołudniowe słońce, jak ja zmęczone wędrówką przez świat, chyliło się ku zachodowi.Mknąłem, próbując je dogonić. W koło lasy, tereny niezabudowane, a szosa ruchliwa, krajowa. Teraz to ja szofer, jestem gość, ciężką pracą zasłużyłem na ten społeczny awans, ale wcześniej, przed tym na piedestał wyniesieniem, dużo się jeździło... Czytaj dalej →

SzusaMi

[1053 słowa, 6 minut czasu czytania] Czym się różni „szosowanie” na letnich 18-kach od „szusowania” na zimowych carvingach w zimie? Poza literką jedną, w moim wypadku – curven - niczym. À propos zimy i szusowania. Kiedyś, w dobie dwóch programów w czarno-białym telewizorze, do domu wracało się za karę, a w zimie zmarzniętego już na... Czytaj dalej →

Blue Monday

Blue Monday, taki, w tłumaczeniu na nasze hmm... Poniedziałkowy Dół?Najdepresyjniejszy dzień w roku.Dobra, wiadomo: żeby dni były coraz dłuższe któryś musi być najkrótszy, skoro tak, jeśli ma być już tylko lepiej, ok, niech ten dzień będzie najgorszy.Niech przybędzie, pobędzie i wybędzie, z głowy będzie.Nawet dobrze się składa, że to na początku roku. Było tak...Jadę pięćdziesiątką, pomimo... Czytaj dalej →

Błąd Przeżywalności

Jest początek października roku 1942, a na świecie wszystko się chrzani. Wszędzie naraz, na niewiarygodną skalę. Nie uporządkowałby tego sam Zeus, nawet gdyby zmobilizował kariatydy – powiedział im: “Nieważne, co wam kazaliśmy, zdejmujcie te bagaże i to już”. Świątynie zawalałyby się wszędzie, teleskopowo, a on wszystkie kariatydy, wszystkie najady i driady, które zdołał ściągnąć, wysłałby... Czytaj dalej →

Światowy Dzień Pizzy!

Kkamagwi-ga nal ttae bae-ga tteoreojigo to po koreańsku: kiedy wrona zrywa się do lotu, spada gruszka.Ciągle powtarzam - czytanie to teatr wyobraźni… hmm… a może to o radio chodziło?Nieważne! Czytanie rozwija wyobraźnię, zwiększa wiedzę, wyrabia wyrobienie i wygładza ogładę, powiększa słownictwo, pozwala łatwiej odnaleźć się w świecie i szybciej porozumieć z ludźmi którzy, nie tak... Czytaj dalej →

"Neurofotoreceptoreplotyka"

Jechałem onegdaj z jednym gościem. Jechałem i milczałem, co może wydawać się dziwne, ale czasami przychodzi mi z łatwością. Mam wtedy czasMi żeby wymyślać to co potem tu zrzucam na bezbronnych i niegotowych na wszystko czytelników.Ja milczałem, on milczał i tak, ciche mijały nam kilometry, gdyż są ludzie z którymi wymowniej się milczy niż mówi.... Czytaj dalej →

Słowa i pistolety

Zanim coś wpadnie Mi_ do głowy, a łatwo nie będzie - na drodze ślisko, niedobite nocne sarenki latają w koło jak pociski, ja_dę/szosuję/szusuję już chyba nawet, na wcale nienówkach wielosezonówkach.BTW… Kto wymyślił to howno? Fak, na tym, żeby jeździć, to naprawdę trzeba umieć jeździć!So… zatem, zanim nastąpi „zanim”, zamieszczam cytat który w końcu (chociaż gdzie... Czytaj dalej →

Osobliwości

    Dokładnie 60 lat temu, 18 października 1963 roku, w kosmiczną podróż wyruszył pierwszy i jak dotąd jedyny (udowodniony)… kot. Ale wiadomo, z kotami to nigdy nic nie wiadomo.Félicette, bo tak miała na imię, czy chciała, wpływ jakiś miała, tak sobie wymarzyła… być Kotsmonautką?Nie wiem, ale nie sądzę, a kiedy Nautilus, pierwszy atomowy okręt podwody,... Czytaj dalej →

Dziewięcioro Wrót

    Zanim Maximus Decimus Meridius zwany dla niepoznaki „Hiszpanem”, dla ziomali z areny „Gladiator”, przeszedł przez Nieuchronne Wrota (Pierwsze) by spotkać się ze swoją rodziną w zaświatach, musiał dokończyć co na ziemi robić zaczął.A, że dobry był w robieniu mieczem… Dość powiedzieć, że z głową rąbał, w dodatku kumplował się z Markiem Aureliuszem (Cezar, Imperator,... Czytaj dalej →

Mojito

#szosopasta na 1050 słów, 6 minut czasu czytania. W wakacje, na południe Europy — po upały, plus 40, do wytrzymania tylko pod klimą na kwaterze.Nieprzebrane tłumy mówiące w znanych nam językach typu słowiański;przebrane w gwiazdkowane apartamenta, dziwnie znajome z akustyki pokomunistyczne domy na każdą kieszeń;starożytne budowle, na których za skromną opłatą — w tysiącach euro... Czytaj dalej →

Agentos

188/365 szosopasta na 1598 słów, 8 minut czasu czytania Naprawdę nikogo nie dziwi — kiedy tak siedząc w kinie, podpięty pod dziesięciolitrowe kubasy ze słodkimi napojami, wciągając kilogramy popcornu z automatycznych podajników taśmowych i z zapartym tchem patrząc, jak Bond, James Bond, z uśmiechem i nową Omegą — że killuje dziesiątki wrogów (stąd nazwa —... Czytaj dalej →

SMS

            Przeczytałem niedawno „Uważaj, kim dziś pomiatasz, bo może jutro będziesz robił mu kawę” i przypomniało mi się…Kiedyś dawno temu, tak dawno chyba, że w Faraońskim Egipcie, jeden, niewiele starszy od swych studentów, Pan Profesor magister docent rehabilitowany na studiach zaczął nami z lekka pomiatać. Może miał gorsze dni, może to były „te”... Czytaj dalej →

Karma Wraca

 Jedna pani poruszająca się w ciągu DK XYZ, tak bardzo przejęła się swym obywatelskim obowiązkiem, że w ferworze walki, o czającym się w krzorach patrolu, cięła swymi laserowymi światłami jak Hans Solo w Gwiezdnych Wojnach.Mrygając wszystkim, nie oszczędziła nikogo, nawet nadjeżdżającej z naprzeciwka nieoznakowanej BeMki. Panowie ze „Speed Patrolu” zamiast przykładnie podziękować uniesioną ręką, i... Czytaj dalej →

Sterowność

 Czym różnią się podSterowność i nadSterowność? Walter Röhrl, niebanalny kierowca rajdowca, wyjaśnił to, też niebanalnie: Podsterowność jest wtedy, kiedy widzisz drzewo, w które zaraz uderzysz. Nadsterowność jest wtedy, gdy tylko słyszysz to drzewo.Yhm, no doskonale, „słyszysz drzewo”, brawo panie WR, normalnie „O czym szumią wierzby”. Jeździłem wieloma autami z napędem na tył, bo to ich głównie dotyczy... Czytaj dalej →

Jechałem

 Góry zniknęły za plecami, a ja jechałem. Nieśpiesznym równym tempem w górę, bo mimo, że w dół, to w górę, cały czas w górę... mapy.Taki paradoks, roześmiałem się - jak, powoli, wszystko co wkoło.Wnętrzem odcięty od przebodźcowanego świata… zmierzałem sobie przed siebie. Bo cholera, no nie wiem, chyba już za dużo tych danych do analizy, i... Czytaj dalej →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑