[1205 słów, 6 minut czasu czytania] Skandynawia to taki region północnej Europy, obejmujący państwa typu Szwecja, Norwegia i Dania. Bez sensu, dlaczego Dania, a nie Finlandia? Pewnie dlatego, że to jest dobre Danie do myślenia, bo przecież od razu widać, że Finlandia bardziej pasuje. Zostawmy Danie(ę) póki co, gdyż i tak zmierzamy w tej... Czytaj dalej →
Dachowiec
[1013 słów, 5 minut czasu czytania] Dachowiec, szarobura istota, Przez wielu brana za kota, Po dachach po uj w nocy łazi, Aż coś go w rzyć nie porazi… Gdy w końcu z wysoka spada, Chyba… już nie masz sąsiada. Mark Twain powiedział kiedyś „Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz... Czytaj dalej →
Widok
[441 słów, 2 minuty czasu czytania] „And from the crew of Apollo 8, we close with good night, good luck, a Merry Christmas – and God bless all of you, all of you on the good Earth.” Powyższe zdanie coś jakby (sam tłumaczyłem!): Elo dla ludzi tam w dole na Ziemi od załogi Apollo 8.... Czytaj dalej →
Rzucam, porzucam, wyrzucam
[459 słów, 2 minuty czasu czytania] Mamihlapinatapai to w języku jagańskim, którym posługuje się nomadyczne plemię z Ziemi Ognistej, oznacza ugrzęzłe Spojrzenie między osobami, które czekają, aż inni zainicjują działanie, którego wszyscy pragną, lecz żadna nie ma śmiałości zacząć. Dlatego… Rzucam! Za oknem pogoda pod psem, a nowy rok za pasem. Znów rzucanie palenia (to... Czytaj dalej →
Mego błędu wersje dwie
[882 słowa, 5 minut czasu czytania] Poniżej, w ramach eksperymentu, pochylenia się nad prośbami (skróć Mi męki czytania nam), oraz „bo tak”, zamieszczam dwie wersje tej samej przygody zawziętej, żywcem z życia wziętej. Pierwsza wersja przeznaczona jest dla hardcorowców, którzy mogą czytać, mają na to aż pięć minut, oraz dysponują odpowiednim czasem koncentracji.Druga wersja... Czytaj dalej →
Canfranc
[840 słów, 4 minuty czasu czytania]Przychodzi do sklepu facet. Klasa gościu, garnitur nie od Tomka z Forda, tylko od samego Forda, but Oxford Nieadidas, „jedzie” od niego Dolcze, a może nawet i Gabaną, krawat zawiązany jak trzeba – do półpaska, bo brzuch nie wadzi. Wchodzi i grzecznie mówi do pani Sprzedawczyni:– Do you speak English?–... Czytaj dalej →
„Rozdroże Kurków”
[1686 słów, 9 minut czasu czytania] Prawdziwe, jedyne i niepowtarzalne "Rozdroże kruków" dopiero jutro, to ja dzisiaj, swoje mam. Gdy pierwszy raz wpadłem na ten pomysł, wydał mi się głupi. A weź… bo to mi tu źle? Przytulna chatka z widokiem na morza, powietrze świeże, jadło przednie, Facezbooki i iXy (nie mylić z xxx) usunięte.... Czytaj dalej →
Błąd Przeżywalności
Jest początek października roku 1942, a na świecie wszystko się chrzani. Wszędzie naraz, na niewiarygodną skalę. Nie uporządkowałby tego sam Zeus, nawet gdyby zmobilizował kariatydy – powiedział im: “Nieważne, co wam kazaliśmy, zdejmujcie te bagaże i to już”. Świątynie zawalałyby się wszędzie, teleskopowo, a on wszystkie kariatydy, wszystkie najady i driady, które zdołał ściągnąć, wysłałby... Czytaj dalej →
Deserto
Dziwny jest ten świat. A tamten — Arrakis — pełen Diun, piachów, pustyń i przypraw… to dopiero!Frank Herbert musiał być po niezłym (i to niejednym) melanżu skoro w połowie XX wieku, kiedy science fiction zdominowane było przez opowieści o przygodach w kosmosie i laserowych bitwach, wziął i sobie napisał „Diunę”.Olał krytyków — z tą jej... Czytaj dalej →
Kanapka
"Każda wielka lawina zaczyna się od gnojka trafionego celną gałką"… Czy jakoś tak.Zell am See to urocze, działające nasennie na robotniczo-proletariacką czujność miasteczko w Austrii, co to leży sobie niby niepozornie obok Salzburga (miasteczko, nie czujność). Cudowne okolice przyrody nad lazurowo modrym malachitowo lapisowym jeziorem Zeller See i jakby tego było mało, to tylko 30... Czytaj dalej →
JoMi (w) English
Każdy doskonale wie, że jestem miłym (póki mnie co nie wkurwi), sympatycznym (jak śpię i nie zwracam d… dobra… wiadomo), no do rany (szczególnie tej przed chwilą zadanej, ale chyba coś za płytka) przyłóż.Oczywiście o tym wiedzą ci, co to wiedzą (ale jak udało im się przeżyć?), bo ci, co tylko widzą, a nie wiedzą,... Czytaj dalej →
Przekonany
Jechali niespiesznie, ciut wolniej a zaczęliby się cofać w czasie.Ich wielkie sprzęty, niczym stada mastodontów, tarasowały wzdłuż, wszerz i wszystko, po horyzont.Lambo, New Hollandy, Kuboty wymieszane z John Deereami i Deutz Fahrami, za nimi Case z Zetorem swymi potężnymi oponami robiły asfaltowi powolny, relaksacyjny masaż.Roboczosilne Konie Mechaniczne spracowaną ręką, wolą i cuglami momentu obrotowego hamowane... Czytaj dalej →
Pulp nonFiction
„– Czyj to motor?– To nie motor, to Chopper– Czyj to Chopper?– Zeda – Kto to jest Zed?– Zed zszedł, kochanie, Zed zszedł”Ostatnio miałem okazję jechać pojazdem w 100% elektrycznym.Tak wypakowanym użytecznymi „musthawe” funkcjami, że o połowie z nich nigdy się nie dowiesz, a z większości nigdy nie skorzystasz.Tak mądre mądrością swych systemów Si, przewidujące... Czytaj dalej →
Mistrzowskie Jeansy
Mistrz sztuk walki Jean-Claude Van Damme, w filmie dokumentalnym „Krwawy Sport”, o sobie samym, zaprezentował obłędną sztukę, technikę czy może umiejętność, szlifowany latami i przekazywany tylko z mistrza na syna tajemny cios Ubij-Te-CeGłe.Polega on na tym, że uderzając miażdżysz nadgarstkiem cegłę. Niby nic takiego, co to jest zmiażdżyć cegłę, są o tym całe miliony filmików na... Czytaj dalej →
Światowy Dzień Pizzy!
Kkamagwi-ga nal ttae bae-ga tteoreojigo to po koreańsku: kiedy wrona zrywa się do lotu, spada gruszka.Ciągle powtarzam - czytanie to teatr wyobraźni… hmm… a może to o radio chodziło?Nieważne! Czytanie rozwija wyobraźnię, zwiększa wiedzę, wyrabia wyrobienie i wygładza ogładę, powiększa słownictwo, pozwala łatwiej odnaleźć się w świecie i szybciej porozumieć z ludźmi którzy, nie tak... Czytaj dalej →
Lapis-lazula
Dwóch hipermęskich - jakby wyjętych prosto z Instagrama - facetów, odzianych w modnie antracytową (taką szaro-czarną, ale zdecydowanie ciemniejszą niż marengo, jednak bardziej zbalansowaną i mniej wpadającą w niebieski niż grafitowy) lajkrę, wracało po satysfakcjonującym fizycznie, oczyszczającym umysł i przynoszącym emocjonalna równowagę Trenigesie. Wcześniej byli na obowiązkowo cotygodniowym klat depilatesie, brwi ragluatesie, a teraz -... Czytaj dalej →
Trzy i pół minuty
„Wystarczy żeby na antypodach motyl zatrzepotał skrzydłami, a na bank wywoła w Norwegii tsunami!”Nasz bohater którego imienia nie podajemy bo Krystian pragnie pozostać Anonimem (ta, i co jeszcze, Galem?) miał pewne zaległości czytelnicze.„A spoko, doczytam sobie w aucie, ile mi to zajmie, trzy i pół minuty?” pomyślał jak wielu innych, i w rozkloszowanym palcie, rozkaszlany w zadyszce... Czytaj dalej →
"Neurofotoreceptoreplotyka"
Jechałem onegdaj z jednym gościem. Jechałem i milczałem, co może wydawać się dziwne, ale czasami przychodzi mi z łatwością. Mam wtedy czasMi żeby wymyślać to co potem tu zrzucam na bezbronnych i niegotowych na wszystko czytelników.Ja milczałem, on milczał i tak, ciche mijały nam kilometry, gdyż są ludzie z którymi wymowniej się milczy niż mówi.... Czytaj dalej →
Słowa i pistolety
Zanim coś wpadnie Mi_ do głowy, a łatwo nie będzie - na drodze ślisko, niedobite nocne sarenki latają w koło jak pociski, ja_dę/szosuję/szusuję już chyba nawet, na wcale nienówkach wielosezonówkach.BTW… Kto wymyślił to howno? Fak, na tym, żeby jeździć, to naprawdę trzeba umieć jeździć!So… zatem, zanim nastąpi „zanim”, zamieszczam cytat który w końcu (chociaż gdzie... Czytaj dalej →
Osobliwości
Dokładnie 60 lat temu, 18 października 1963 roku, w kosmiczną podróż wyruszył pierwszy i jak dotąd jedyny (udowodniony)… kot. Ale wiadomo, z kotami to nigdy nic nie wiadomo.Félicette, bo tak miała na imię, czy chciała, wpływ jakiś miała, tak sobie wymarzyła… być Kotsmonautką?Nie wiem, ale nie sądzę, a kiedy Nautilus, pierwszy atomowy okręt podwody,... Czytaj dalej →
