229/365 #szosopasta na 438 słów, 2 minuty czasu czytania.
Kiedyś, dawno temu (o ile mnie pamięć nie myli), kiedy fryzjer w swym naiwnym optymizmie proponował „że może przyfarbujemy te siwe po bokach”, a dzieci i kobiety w niezbyt zaawansowanej ciąży jeszcze nie ustępowały mi miejsca w tramwaju („niech sobie dziadek spocznie, bo nam tu jeszcze padnie i upadnie”) – robiło się rzeczy, które człowiekowi takiemu jak ja, wydawały się ważne.
Naiwnie myślałem, że innym również.
Że jak będę pisał krótkie teksty – takie w sam raz do kawy (stąd piękna nazwa „Kofi-Brejk”–
to ktoś będzie je czytał, bo będzie ich ciekawy.
Albo – robiło się, wdrażało i rozpowszechniało – takie jak ta ze słupkiem drogowym – grafiki.
Myślałem, że dobrze jest to wiedzieć.
I innym powiedzieć.
Niech też wiedzą.
Iż w górnej części tego słupka – nad elementem odblaskowym – w przypadku dróg krajowych i wojewódzkich, umieszczana jest tabliczka z numerem drogi.
Pod elementem odblaskowym zaś – znajduje się znak wskazujący kilometr danej drogi.
Z kolei liczba na samym dole słupka oznacza kolejny 100-metrowy odcinek danego kilometra.
A w kilometrze tych słupków mieści się z 10.
Extra! – ekscytowałem się swą wiedzą.
Bo nawet nie znając miejscowości, która znajduje się w pobliżu,
podając jedynie dane ze słupka sczytane – można dać się zlokalizować.
I może nawet kogoś można dzięki temu uratować – tak sobie dumałem.
Potem zrobiłem miliard albo ze dwa miliony kilometrów, i dość napatrzyłem się na słupki i na ludzi.
Posiwiałem od tego bardziej, w kierunku na całkowicie, wyrosłem z naiwności, i nastało teraz.
A teraz?
Teraz – tak sobie myślę – jak się widzi taki słupek daleko przed sobą,
lub jak się widzi dwa takie słupki – oznacza to, że widzialność jest co najmniej 100-metrowa.
A na pewno nie jest poniżej 50 metrów.
I, bo już mnie jeden dzisiaj zdźaźnił… bo:
Weź, kurwa, jeden z drugim, jak widzisz takie słupki – wyłącz światła przeciwmgłowe.
Gdyż są one zajebiście mocne (tak, tak, nawet w dzień) i zamiast pomagać – tylko wszystkich oślepiają.
O. i już następny jedzie…
A jeśli ktoś ma – w naturalny i logiczny sposób – “w dupie” ludzkość, która jest z jego tyłu, to może przekona go, że:
„Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności, kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła.”
Inaczej:
- do 300 zł mandatu,
- lub dożywotnie, codzienne (3h) oglądanie tureckiego serialu (nie można sobie wybrać odcinków),
- oraz 360 punktów karnych (3 + 357 w pamięci).

pikieterz 🙂
PolubieniePolubienie
Pikinier
PolubieniePolubienie