Yippee-ki-yay, motherfucker!

Cała ta draka zaczęła się w windzie... Nie, chyba wcześniej, w restauracji.Zresztą, teraz to już nieważne, uwięziony niczym frajer w tej klatce Faradaya czuł się jak zamknięty w jakiejś cholernej pętli czasu (Looper, 2012), i dusił się. Jednak, jak zwykle, wystarczyła mu jedna króciutka chwila nieuwagi, lekkie rozluźnienie i luka w źle zawiązanym worku. –... Czytaj dalej →

Wieźmin

Część, być może, pierwsza. Później mówiono, że człowiek ten przybył od północy, od Garbarskiej. Ulicą jechał niespiesznie, wymijając piargi od tygodni niewywiezionych śmieci, a tak dziurawą, że chyba pamiętającą brukowanie przed koronacją Jadwigi, i tak szybciej nie dałby rady. Było ciepło, a człowiek ten miał na sobie biały T-shirt. Zwracał uwagę. W swoim zmęczonym długą... Czytaj dalej →

Pamiętniki zabójcy „wiosenne zlecenie”

Dość już mam tej zimy. Tak, wiem, zlecenie jest na marzec, ale… czas to przyśpieszyć. Knajpa była speluną, która przetrwała tu tylko dzięki dokerom, poławiaczom, spławiaczom i fanatycznym wędkarzom wpadającym po wrzątek.Ciemne wnętrze dobrze kamuflowało braki w higienie i niepełne bywalców uzębienie. Sprawdziłem broń — strzeżonego pan Glock strzeże — przeciągnąłem ręką po włosach, przetarłem... Czytaj dalej →

Fin

„NIEZWYKLE POWAŻNE OSTRZEŻENIE(wydrukowane na oddzielnej kartce, czerwonymi literami na żółtym tle): Jeśli nie jesteś inteligentny jak Karl Friedrich Gauss, przenikliwy jak półślepy pucybut z Kalkuty, twardy jak generał William Tecumseh Sherman, bogaty jak królowa Anglii, odporny emocjonalnie jak kibic drużyny Red Sox i ogólnie zdolny do radzenia sobie jak przeciętny dowódca atomowego okrętu podwodnego, nigdy... Czytaj dalej →

Epos o Æiriku

206/365 #szosopasta na 608 słów, 3 minuty czasu czytania. „Drogi mej nie wytyczyłyNi dźwięk werbla,Ni dźwięk cytry.Jadę, póki starczy siły —Jadę po pół litry!” Wierszyk ten — wydawać by się mogło — prosty niczym fryzura Marciniaka, tak naprawdę wielkie ze sobą niesie przesłanie.Tych kilka zdań, ułożonych szykowanie, gdyż w odpowiednim szyku, obrazuje determinację człowieka niezłomnego!Który... Czytaj dalej →

Korbapetytorium

[2276 słów, 12 minut czasu czytania] Magellan historia prawdziwa. Wszyscy zapewne znają Magellana?No, Tego - Faceta od Opłynięcia Ziemi Po Raz Pierwszy.Wszędzie uczą, że to Wielki Odkrywca był, zasługi, kolosalny sukces, oklaski i wpis do Guinesa (i tradycyjnie łyczek z puszki, można kupić w Lidlu).Otóż nie, zupełnie inaczej to było. Podaję jak, żeby potem nie... Czytaj dalej →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑