Cała ta draka zaczęła się w windzie... Nie, chyba wcześniej, w restauracji.Zresztą, teraz to już nieważne, uwięziony niczym frajer w tej klatce Faradaya czuł się jak zamknięty w jakiejś cholernej pętli czasu (Looper, 2012), i dusił się. Jednak, jak zwykle, wystarczyła mu jedna króciutka chwila nieuwagi, lekkie rozluźnienie i luka w źle zawiązanym worku. –... Czytaj dalej →
