Policję wezwał dopiero pracownik Zarządu Transportu Południowo-Wschodniej Pensylwanii (SEPTA), który zauważył, że z kobietą „jest coś nie tak”.”
Z Kobietą jest COŚ NIE TAK?
No nie, No kurwa po prostu: Nie… Trafił mnie szlag.
Nie chodzi o to, żeby być mistrzem, uczniem arcymistrza Chucka Norrisa ucznia Bruca Lee w zajebywaniu ludzi. Mieć przy sobie zatrute strzałki i Uzi z pełnym magazynkiem i licencją tu kill i żeby moje kung-fu było lepsze od jego kung-fu.
Nie! Nie chodzi o to, żeby być komandosem od specjalnych specnazowych zadań. Wystarczy po prostu nie dać się przestraszyć gnojom w tramwaju. Tyle! Aż Tyle! Pewnie się dostanie w ryj, może nawet dwa razy…
Ale i tak to chyba lepsze, niż nic nie zrobić i potem patrzeć w to ryło co rano i się wstydzić po wieki i po powieki.
Dwa strzały to jednak mniej. Jakąś się, w prostych codziennych sprawach wykazać odwagą cywilną, a nie tylko filmiki z telefonu do sieci wrzucać: „Pacz, jaki jestem przechuj! Sfilmowałem jak się gościu pali! I się nie bałem! Gdzie są moje lajki???”
Jak to jest, że w autobusie czy innym pociągu pełnym ludzi ktoś jeden może w ogóle, już nie mówię działać, ale w ogóle pomyśleć, żeby się do kogoś dojebać i nikt dupska nie ruszy, żeby choć stanąć obok?
Bez stosowania zajebistego, śmiertelnego ciosu karate, ale stanąć obok krzywdzonej osoby w stylu: „Jak się dojebujesz, to poproszę i ja, do mnie też się dojeb, będziesz miał na zapas!”
Jak to? Dlaczego? Miejsca nam zajmą, jak wstaniemy? A po co nam te miejsca, skoro siedzimy na drzewach? Co poniektórzy jeszcze z nich nie zeszli, sądząc po zachowaniu.
Boxingi, fitnesingi, nordik łokingi, streczingi inne ingi na nic, szkoda kasy na abonamenty i gacie z lajkry, jak pot wylany na próżno, bo dupska z fotela ruszyć się nie da.
Gdzieś jest szkoła do treningu odwagi tej podstawowej, tej w imieniu słabych? Nie ma? Dlaczego? Bo by splajtowała chyba.
Złość kurewska mnie ogarnia na tę znieczulicę i nie jest tak, że ja super, do siebie największe mam „ALE”, że pewnie mogłbym adekwatniej, inaczej, lepiej, częściej, mocniej… zareagować.
„Za uszami” swoje mam i też się rzadziej golę ostatnio ze wstydu.
Sami sobie gotujemy ten los, kiedyś ktoś też nie wstanie w naszej sprawie.
Wkurw
Przeglądając wiadomość ze świata, przeczytałem: „Kobieta podróżująca pociągiem podmiejskim na przedmieściach Filadelfii została zgwałcona przez nieznajomego w obecności innych pasażerów. Nikt nie zareagował ani nie zgłosił zdarzenia.

Dodaj komentarz