Dzisiaj za oknem pierowszomajowe pochody, wędrówki ludów w poszukaniu żabki w której jeszcze jest jakieś alko, w „Trójce” funkiel nówka, nieśmigana lista przebojów nr 1999 z przed 4 lat, a w tv „Spctre”.
W związku z tradycjami, paradami, pochodami, wędrówkami i samochodami, taka ciekowastka.
Pokazana w „Spectre” Parada z okazji Święta Zmarłych w Meksyku (tym mieście) odbyła się po raz pierwszy jakieś setki lat temu, a dokładnie to w… 2016 r
Wery sory, ale wbrew pozorom wcześniej takie parady się nie odbywały, a ta piękna tradycja narodziła się dopiero po nakręceniu filmu o przygodach Bonda. Jamesa Bonda, oraz przy wykorzystaniu części dekoracji pozostawionych przez filmowców.
Otóż, po premierze filmu Spectre wiele osób przekonanych, że to wieloletnia tradycja, chciało koniecznie wziąć w udział w tak spektakularnej – jak pochody za Gierka – procesji.
Coś jak Hobbici w Nowej Zelandii, a Gra o tron w Dubrowniku.
Jakież było ich zdziwienie gdy zapakowani do samolotów przez przytomnych i umiejących robić biznes agentów turystycznych, na miejscu dowiadywali się, że parady nie ma i „uprasza się o zaprzestanie pikiet i nieautoryzowanych parad, lania w zaułkach, oraz protestów i procesji”.
To powyżej to oczywiście żart, albo i nie, ale władze miasta Mexico City widząc tak duże zainteresowanie, przytomnie… postanowiły ją zorganizować.
Lourdes Berho, przewodniczący organizacji zajmującej się promocją turystyki w Meksyku wyjaśnił, że: gdy „Spectre” „został obejrzany przez miliony ludzi w 67 krajach świata, ci zaczęli oczekiwać, iż w Meksyku rzeczywiście można zobaczyć taką paradę”.
Rządowa organizacja wsparła więc inicjatywę władz Mexico City oceniając, że organizacja parady będzie elementem kampanii mającej przyciągnąć turystów do Meksyku w czasie obchodów Święta Zmarłych.
No, i tak – procesji nie było, no to już jest.
„Taka świecka nowa tradycja, taka ekstradycja, czyli że jak nam ukradną furę to nam mają oddać samolot”. Tyle to wszystko warte…
A w nawiązaniu do fur…
Pojazd za moimi plecami niewidocznymi na zdjęciu,
to Jaguar C-X75, oryginalna atrapa z pościgu w Spectre po ulicach Romy (Rzym, takie miasto pełne różnego rodzaju włochów z całego świata). Było ich siedem (wozów nie włochów), i nigdy nie weszły do seryjnej produkcji, pewnie dlatego, że w pościgu nie spełniły pokładanych w nich nadziei, lub prozaicznie, Bond Destruktor zniszczył im je wszystkie „w akcji”.


Dodaj komentarz