World Radio Day

[ #szosopasta na 497 słów i 3 minuty czytania ]
Światowy Dzień Radia (World Radio Day), ustanowiony przez UNESCO, przypada na 13 lutego i ma na celu podkreślenie roli radia w komunikacji i dostępie do informacji na całym świecie.

Tak, dzisiaj Dzień Radia… Radiów.
Owszem, kiedyś było sobie Radio.
I w sumie jedno wystarczało.

Nawet za komuny trzymało poziom, sprowadzało odrobinę kultury „pod strzechy” siermiężnych miasteczek i wsi, dawało poczuć przedsmak smaków dalekiego i niedostępnego świata, wielkiego kawałka horyzontu potrafiło, pokazując, poszerzyć.
I nauczyć czegoś, i żartem sypnąć, i na poziomie.

Dziwić się nie ma czemu, gdyż ludzie tam pracowali na poziomie odpowiednim.
W świecie technologiczno-biznesowym funkcjonowało takie powiedzonko: „A zatrudni A, B zatrudni C” – czyli dopóki werbuje się najlepszych, ci najlepsi przyciągają kolejnych, ale wystarczy raz obniżyć standardy, żeby drugorzędni pracownicy zaczęli sprowadzać trzeciorzędnych, ponieważ potrzebują wiernych sług do realizacji własnych planów.

Dziesiątki, jeśli nie setki, już takich spotkałem.
Tak wydarzyło się i tam, a radio, które było „Trójką”, stało się „trujką”.

Zanim do tego doszło, nawet komuniści wiedzieli, że należy mieć taki kanał do kanalizowania, okno na świat, ale też i dla świata wizytówkę.

Miejsce, gdzie intelektualiści, czasem i pseudointelektualiści, muzycy, muzyczni redaktorzy i cała ta zbieranina indywidualności mogą sobie być i dawać upust z korzyścią dla wszystkich.
Żeby uzyskać potencjał, rozumne mózgi muszą się pocierać.

Prezentować muzykę tego zgniłego zachodu, ścinać się na opinie, inteligentnie lub inteligentnie i szyderczo jechać po władzy i kim się udało – mogli.
Skoro pozwalali i nie rozwalali, to widocznie nawet homo komunizmus miał tę odrobinę rozumu, nie mieli też zapewne takich kompleksów…
Cóż, ale potem spod jakiegoś kamienia wypełzły… coś wypełzło.

Co to jest „głupota”?
Głupota to niedostatek rozumu, przejawiający się nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia.
Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążeniem do ekspansji.
Kiedy wypełza głupota, niegłupota nie ma żadnych szans.
Głupota nie bierze jeńców.
Nie można kłócić się z głupotą, gdyż ściąga do swojego poziomu i załatwia doświadczeniem.
Kiedy głupota wchodzi do gry… następuje game over.
I nastąpił.

Dlatego teraz, zamiast Jednego Dobrego Radia, mamy kilka fajnych.
Jest super.
Tych ludzi, co byli w Trójce, można dalej słuchać – heloł, przecież mamy wolność słowa i demokrację!
Jednego w jednym, drugiego w drugim, pozostałych w trzecim, innych w czwartym, reszty… wcale.
Jest zajęcie, można po chanelach skakać, notować terminy w notatnikach, odsłuchiwać podcasty, płacić abonamenty.

Jest się czym zajmować, zamiast mieć radio w tle i zajmować się swoimi sprawami.
Ci wszyscy, którzy tworzyli klasę, poziom, sznyt i jakość, dalej ją tworzą, bo takich nie wybijesz.
Lecz cóż, porozchodzili się, a coś, co miało wartość, zostało rozebrane, jak na złom, rozmienione na drobne, chociaż nie było takiej potrzeby.
Ci ludzie A, którzy otaczali się ludźmi A, byli i są, robią swoją robotę tam i ówdzie, chociaż nie chcieli niczego zmienić.
Odchorowali cudzą prymitywną głupotę, bo z głupim nie ma się co i nie ma się jak kłócić.

Dlatego dzisiaj, zamiast Dnia Radia, jest Dzień Radiów, a ja się pytam, siebie, po raz kolejny, od lat:
Komu to kurwa przeszkadzało?

2 myśli na temat “World Radio Day

Dodaj własny

Dodaj komentarz

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑