Usługa

#szosopasta 540 słów, 3 minuty czytania

Uważam, że jak coś się robi, to powinno się to robić dobrze. A przynajmniej najlepiej, jak się umie, a kwota za usługę powinna być adekwatna do jakości. C’nie?

Dlatego, kiedy w końcu otrzymałem spodziewaną próbkę usługi, zobaczyłem jakość oraz kwotę, jaką sobie za nią życzą, powiedziałem stanowczo:
– Oj, nie!

Jak to mówią WOPiści – „są granice”. Miało być zdjęcie, no i jest… ale słabe, rozmazane, niewyraźne, na nim jakaś postać. Że to niby mam być ja?
Moment ujęcia też taki sobie, nic specjalnego. Sztuka dla sztuki.

Ogólnie – nic specjalnego. Nie widzę powodu, żeby za to płacić, mimo iż zachęcają do współpracy dodatkowymi punktami (pewnie będą jakieś nagrody).

Okolica ciekawa i byłaby jakaś pamiątka, ale nie za tę kasę.

Znam się na prawach konsumenckich. Usługa była świadczona zdalnie i na odległość, mogę z niej zrezygnować bez podania przyczyn.
Skoro tak, to zrezygnowałem z produktu, usługi i współpracy.

Na litość, to już nie te czasy! Jak już się bierzesz za usługę, przy takiej konkurencji, za którą chcesz pobrać opłatę w takiej wysokiej wysokości, ważne, żeby była ona wykonana dobrze, z należytą jakością i starannością, za którą naprawdę warto zapłacić.
Żeby klient był zadowolony – inaczej pójdzie gdzie indziej.

Po jakimś czasie otrzymałem listowny monit, coś w tym tonie:
– Czy Mi_ pamiętacie o suwenirze? My tu czekamy na wpłatę, uprasza się o niezwłoczne uregulowanie kwoty.

A ja już nawet zdążyłem o tym zapomnieć.
Mało to się dostaje propozycji handlowych na okulary 60 plus, odbiór darmowej pościeli z nosów mery, czy serwis srebrny pozłacany sztuczną platyną dla 240 gości – laptop gratis?
Kto by o tym wszystkim pamiętał i się zajmował każdą byle jaką promocją? Przecież dawno, mentalnie i dokumentnie, zrezygnowałem z tej „okazji”.

Uprasza się więc o nie zawracanie Mi_ tyłka.

Dział handlowy jednak mają tam niezły.
Po kolejnym, jak w zegarku, idealnie takim samym czasie, znowu przyszła korespondencja – już mniej miła:
„Ostrzegamy, że nie tak się umawialiśmy, że to ostatnia szansa, a potem sprawę się odda komornikowi, bo my ponieśliśmy koszty konserwacji sprzętu i obsługi zamówienia!”

Ale, szanowny handlowy dziale! Co mnie obchodzą wasze koszty?
Ja się na nic nie umawiałem, nie zamawiałem, adresu nie zostawiałem, jakość usług macie słabą, więc niniejszym – poprzez swoje milczenie oraz brak reakcji – nie wyrażam akceptacji tej transakcji. Capisce? (z włoskiego – Kapiszczi?)

Milczę, nie płacę, znam swoje prawa – i co mi zrobicie?!

No i znów, po jakimś czasie, takim samym jak uprzednio, przychodzi kolejna, ostateczna, chyba rozstrzygająca wiadomość. Bo wygląda to poważnie.

Waży to tonę, pieczęci różnych nastawiali – sprawa oprała się chyba o prawników.
Drżącą ręką przeciąłem mocno stemplowaną kopertę, lekko rozprostowałem papier trzepoczący z nerwów. Wypijając setkę, dumam, jakież to konsekwencje przygotował dla mnie dział handlowy firmy, z którą nie chciałem nawiązać kontaktów.

Co też nieustępliwi i zawzięci handlowcy przewidzieli dla oportunisty, krnąbrnego, niechętnego konsumenta?

„Informujemy, że danego dnia, kiedy skorzystał pan z naszych usług, nasz sprzęt nie miał stosownej homologacji i miał przeterminowany przegląd.
Dlatego niniejsze, zrobione wtedy zdjęcie, zostało wykonane nielegalnie. Fotoradar przy drodze krajowej o numerze takim to a takim działał tego dnia nielegalnie, a mandat za przekroczenie prędkości został nałożony nieprawidłowo i zostaje w te pędy anulowany.

Dobrze żeś pan wcześniej nie zapłacił, bo musielibyśmy to oddawać, a wtedy procedury potrwałyby chyba ze 12 lat i nie wiadomo, jak by się w końcu, na koniec, zakończyły.”

2 myśli na temat “Usługa

Dodaj własny

Dodaj komentarz

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑