Kubaton

#flashfiction #autoironia #higienagłowy

Kubotan (często zwany kubatonem) to niewielki podłużny przyrząd w kształcie pręta, przeważnie służący jako brelok do kluczy.

Zasadniczo ma służyć do samoobrony i czasem może się do tego nawet przydać, ale lepiej, żeby pozostał po prostu brelokiem…

…Kiedy jeden z trzech typowych, klasycznych, robionych od jednej sztancy sebixów (bluza z kapturem, buty sportowe, dresy, noga na siedzeniu) odpalił na cały autobus swojego boomboxa, kierowca ledwo wyrobił na zakręcie, radiooperatorzy na okolicznych okrętach podwodnych, którzy aktualnie byli na służbie, dostali krwotoku z uszu, a świat zamarł.

Wiadomo było, że długo tak nie wytrzymamy i oczywiście to, że nikt w autobusie nic nie zrobi. Chyba że sepuku.

Borze Szumiący, dlaczego to zawsze muszę być ja!
Sięgając po kubotana, rozważyłem dostępne opcje:

  1. Bez dyskusji wyrywam boombox, a kiedy ten ląduje na ziemi, zgniatam go trampkiem, po czym kubotanem, który mam już w dłoni, bronię się przed rozjuszoną hordą zakapturzonych sebów.
  2. Najpierw zwracam uwagę, że jest za głośno i że ogłuszone morświny już morze wyrzuca na brzeg, co oczywiście nie pomaga, więc, żeby nie stracić twarzy, przechodzę do punktu pierwszego.

Jakieś inne opcje? Ale że co, że nic nie robię?
Tego nie widzę, bo za chwilę też i nie słyszę.

Wzdycham, podchodzę, pokazuję na migi, żeby ściszył, a kiedy ten z drwiną w oczach ścisza, ja, zanim rzucę się na nich z kubotanem w pięści, rzucam:
– Ty, ale fajny kawałek, co to?

Ktoś kiedyś tu pytał o oklaski w tramwaju…
Cóż, kiedy chłopak się rozgadał o kawałkach, oklaskom i wiwatom nie było końca*.

Tak, w pracowni szkolnej miałem napis: „Rozum znaczy więcej niż siła wokół nas”. Zapamiętałem go, a nie jakieś kubatony od razu.

*dupa, nie klaskali 😦


Skomentuj