Cz. 25 „No Time to Die” czyli doświadczenie górom

„Jestem już w takim wieku, że może z bliska nie widzę literek, ale już z daleka zobaczę idiotę”.

Tak właśnie odbieram „No Time to Die” pod względem samochodów. One nie są tylko efektownymi rekwizytami.

Jest tu sporo świadomego nawiązywania do poprzednich filmów, a przy tym kilka naprawdę niezwykłych rozwiązań technicznych.

Po prostu – stare daje radę. I nie chodzi tu o radę typu: „Ja, wnusiu, w twoim wieku to ho ho”.

  1. Aston Martin DB5…

To ten sam typ DB5, który znamy od „Goldfingera”, ale w „No Time to Die” produkcja poszła znacznie dalej niż wcześniej.

Do filmu przygotowano 10 samochodów.

2 prawdziwe DB5 – do ujęć z aktorami, zbliżeń itd. Przy których 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu stał sztab pięknych i zabójczo niebezpiecznych hostess szkolonych w SAS, które ze ściereczkami do przecierania karoserii pilnowały sprzętu i przeganiały gawiedź.

i 8 specjalnych replik stuntowych – do zrobienia całej tej demolki w Materze. Miały:

karbonowe nadwozie,

specjalną konstrukcję rurową,

mechanikę przygotowaną do ostrej jazdy,

współczesny silnik sześciocylindrowy BMW M3 E46,

hydrauliczny hamulec ręczny,

klatkę bezpieczeństwa.

A dwóch DB5 dosiadał kierowca prowadzący je z dachu.

Owszem, zbudowano specjalne „driving pods”. Kierowca siedział nad kabiną i prowadził samochód z góry, podczas gdy Daniel Craig i Léa Seydoux siedzieli normalnie wewnątrz i sobie konwersowali, co jak wiadomo z życia, nigdy do niczego dobrego nie prowadzi, gdyż kobieta jest faktem, a z faktami się co?

Tak, nie dyskutuje.

Dzięki kierowcy na dachu można było naprawdę rozpędzić samochód i filmować aktorów w środku, zamiast udawać jazdę na green screenie.

I właśnie dlatego w scenach z Materą samochód może robić rzeczy, których prawdziwy, bezcenny DB5 absolutnie nie mógł robić (Patrz wyżej – hostessy komandosi).

2. Coca-Cola na ulicach Matery

Problem był taki, że kamienne ulice Matery są cholernie śliskie dla kaskaderów i kaskaderki.

Rozwiązanie? Oj, przypadkiem wpadli na nie…

Otóż jeden z oglądających niechcący dotknął karoserii bezcennego auta i tak dostał ścierą po łapach, że aż mu się cola rozlała, a uciekając poślizgami przed wkurwioną SAS hostessą, wpadł na tę palmę, uzyskał dodatkową przyczepność i uszedł z życiem. Ledwie.

I tak spryskiwano nawierzchnię Coca-Colą.

Cóż, najpierw Mikołaj, teraz James Bond, niedługo logo na Księżycu. Coca-Cola się wszędzie wkręci.

3. Piękny, niedoceniony Aston Martin V8 – samochód z 1981 roku wraca w chwale po 34 latach.

Bond wyciąga z garażu Aston Martina V8, którego numer rejestracyjny to?

Tak, stary dobry numer z „The Living Daylights” z Timothy Daltonem.

B549 WUU. Nie jest to więc po prostu „podobny stary Aston”.

On stoi i mówi: „Może jestem stary, ale mam klasę, której młodzi w szarych spodniach od dresu i bluzie z kapturem mieć nie mogą”.

A oficjalny opis Astona podaje, że V8 był w swoim czasie najszybszym seryjnym czteromiejscowym samochodem świata i pierwszym prawdziwym brytyjskim supersamochodem.

Czyli staruszek nie tylko dobrze wyglądał.

4. Aston Martin DBS Superleggera – samochód Nomi.

To współczesny Aston Martin i samochód Nomi, czyli nowej agentki 00, która kręci tyłkiem jak kot szykujący się, by dopaść ofiarę. Nie dziwne.

DBS Superleggera to flagowy model Astona z V12, 5,2 l i 725 szalonych koni.

I jeszcze, do kompletu mamy Astona, który robi za technologicznego następcę.

5. Aston Martin Valhalla.

W „No Time to Die” Valhalla pojawia się jednak ostatecznie tylko w krótkim, statycznym ujęciu. Miała być znacznie ważniejszym samochodem tego filmu, ale ostatecznie nie dostała własnej sceny w akcji.

Czyli hiperauto przyszłości dostała rolę:

„Dzień dobry, jestem Valhalla”.

„Dziękujemy, to wszystko, może pani wyjść”.

I wyszła.

Starcie tytanów i pokaz siły argumentów, a nie argumentów siły.

6. Land Rover Defender i Toyota Land Cruiser.

W filmie występuje 10 nowych Defenderów 110.

„Panie, nówka sztuka nieśmigana!”

To pierwsze dziesięć egzemplarzy przedprodukcyjnych wyprodukowanych w fabryce Land Rovera w Nitrze na Słowacji.

Jeden z nich miał numer VIN kończący się na 007.

Land Rover podaje, że poza wyposażeniem bezpieczeństwa samochody zachowały seryjną mechanikę. A chłopaki z Top Gear potwierdzali, że samochody zachowały seryjny silnik, skrzynię, zawieszenie i opony.

Usunięto tylko część wyposażenia, a dodano klatkę, fotele, uprzęże i zabezpieczenia podwozia.

A… oraz wyłączono ESP.

Potem tymi praktycznie seryjnymi Defenderami robiono skoki, dachowania, jazdę przez błoto i wodę i kilka kółek pod Tesco.

Zaś największy skok miał około 30 metrów.

I co? I nic.

Bo Land Cruiser w odpowiednich rękach – a Bondzie można za takie uznać – poradził sobie z tym wszystkim.

A resztę zabił. Na śmierć.

„Za Feliksa, madafaka”.

Na najwspanialszej drodze świata – Atlanterhavsvegen, czyli Drodze Atlantyckiej – pojawia się też Range Rover Sport SVR.

Land Rover przygotował sześć egzemplarzy do zdjęć.

I również one dostały mocno kaskaderskie przygotowanie.

Jaguar XF to bardzo niedoceniony samochód w tym filmie.

W Materze za DB5 gonią dwa Jaguary XF. Ktoś je widział? No właśnie.

Oba miały napęd AWD, a ekipa naprawdę wykorzystała ich możliwości na śliskich kamieniach, schodach i w ciasnych uliczkach.

Przeciwnicy Bonda w Materze, żeby było sprawiedliwie, nie dostali samych Mercedesów AMG czy Jaguarów.

Dostali też Lancię Thesis i Maserati Quattroporte.

Czyli dwa dość nietypowe włoskie cuda.

Lancia Thesis – luksusowy sedan z początku XXI wieku.

Quattroporte – Maserati z lat 90.

Jak się to skończyło… Każdy wie.

I to jest świetny przykład tego, że twórcy naprawdę mieli samochodowego bzika, gust oraz wiedzieli, że w dobie elektryków, elektroniki, paneli LCD i masaży w każdym fotelu, na trawers w Etiopii nie bierze się nowoczesnego elektrycznego chińczyka, tylko starego, ramowego Pajero lub Toyotę.

Cóż, jedno jest pewne. Jak chcesz przyszpanować, bierzesz coś z Insta.

Jak idziesz do solidnej roboty, bierzesz coś z przeszłości, kiedy robiło się rzeczy – i ludzi – solidnie, i po coś, a nie tylko żeby ładnie wyglądało w internecie.

Deser.

Oficjalna lista pojazdów obejmuje m.in.:

  • Land Rover Series III,
  • Range Rover Classic,
  • Toyota Land Cruiser,
  • Chevrolet Bel Air,
  • Lancia Thesis,
  • Maserati Quattroporte,
  • Jaguar XF,
  • Aston Martin DB5,
  • Aston Martin V8,
  • Aston Martin DBS Superleggera,
  • Aston Martin Valhalla.

Dodaj komentarz