„Jestem już w takim wieku, że może z bliska nie widzę literek, ale już z daleka zobaczę idiotę”.
Tak właśnie odbieram „No Time to Die” pod względem samochodów. One nie są tylko efektownymi rekwizytami.
Jest tu sporo świadomego nawiązywania do poprzednich filmów, a przy tym kilka naprawdę niezwykłych rozwiązań technicznych.
Po prostu – stare daje radę. I nie chodzi tu o radę typu: „Ja, wnusiu, w twoim wieku to ho ho”.
- Aston Martin DB5…
To ten sam typ DB5, który znamy od „Goldfingera”, ale w „No Time to Die” produkcja poszła znacznie dalej niż wcześniej.
Do filmu przygotowano 10 samochodów.
2 prawdziwe DB5 – do ujęć z aktorami, zbliżeń itd. Przy których 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu stał sztab pięknych i zabójczo niebezpiecznych hostess szkolonych w SAS, które ze ściereczkami do przecierania karoserii pilnowały sprzętu i przeganiały gawiedź.
i 8 specjalnych replik stuntowych – do zrobienia całej tej demolki w Materze. Miały:
karbonowe nadwozie,
specjalną konstrukcję rurową,
mechanikę przygotowaną do ostrej jazdy,
współczesny silnik sześciocylindrowy BMW M3 E46,
hydrauliczny hamulec ręczny,
klatkę bezpieczeństwa.
A dwóch DB5 dosiadał kierowca prowadzący je z dachu.
Owszem, zbudowano specjalne „driving pods”. Kierowca siedział nad kabiną i prowadził samochód z góry, podczas gdy Daniel Craig i Léa Seydoux siedzieli normalnie wewnątrz i sobie konwersowali, co jak wiadomo z życia, nigdy do niczego dobrego nie prowadzi, gdyż kobieta jest faktem, a z faktami się co?
Tak, nie dyskutuje.
Dzięki kierowcy na dachu można było naprawdę rozpędzić samochód i filmować aktorów w środku, zamiast udawać jazdę na green screenie.
I właśnie dlatego w scenach z Materą samochód może robić rzeczy, których prawdziwy, bezcenny DB5 absolutnie nie mógł robić (Patrz wyżej – hostessy komandosi).
2. Coca-Cola na ulicach Matery
Problem był taki, że kamienne ulice Matery są cholernie śliskie dla kaskaderów i kaskaderki.
Rozwiązanie? Oj, przypadkiem wpadli na nie…
Otóż jeden z oglądających niechcący dotknął karoserii bezcennego auta i tak dostał ścierą po łapach, że aż mu się cola rozlała, a uciekając poślizgami przed wkurwioną SAS hostessą, wpadł na tę palmę, uzyskał dodatkową przyczepność i uszedł z życiem. Ledwie.
I tak spryskiwano nawierzchnię Coca-Colą.
Cóż, najpierw Mikołaj, teraz James Bond, niedługo logo na Księżycu. Coca-Cola się wszędzie wkręci.
3. Piękny, niedoceniony Aston Martin V8 – samochód z 1981 roku wraca w chwale po 34 latach.
Bond wyciąga z garażu Aston Martina V8, którego numer rejestracyjny to?
Tak, stary dobry numer z „The Living Daylights” z Timothy Daltonem.
B549 WUU. Nie jest to więc po prostu „podobny stary Aston”.
On stoi i mówi: „Może jestem stary, ale mam klasę, której młodzi w szarych spodniach od dresu i bluzie z kapturem mieć nie mogą”.
A oficjalny opis Astona podaje, że V8 był w swoim czasie najszybszym seryjnym czteromiejscowym samochodem świata i pierwszym prawdziwym brytyjskim supersamochodem.
Czyli staruszek nie tylko dobrze wyglądał.
4. Aston Martin DBS Superleggera – samochód Nomi.
To współczesny Aston Martin i samochód Nomi, czyli nowej agentki 00, która kręci tyłkiem jak kot szykujący się, by dopaść ofiarę. Nie dziwne.
DBS Superleggera to flagowy model Astona z V12, 5,2 l i 725 szalonych koni.
I jeszcze, do kompletu mamy Astona, który robi za technologicznego następcę.
5. Aston Martin Valhalla.
W „No Time to Die” Valhalla pojawia się jednak ostatecznie tylko w krótkim, statycznym ujęciu. Miała być znacznie ważniejszym samochodem tego filmu, ale ostatecznie nie dostała własnej sceny w akcji.
Czyli hiperauto przyszłości dostała rolę:
„Dzień dobry, jestem Valhalla”.
„Dziękujemy, to wszystko, może pani wyjść”.
I wyszła.
Starcie tytanów i pokaz siły argumentów, a nie argumentów siły.
6. Land Rover Defender i Toyota Land Cruiser.
W filmie występuje 10 nowych Defenderów 110.
„Panie, nówka sztuka nieśmigana!”
To pierwsze dziesięć egzemplarzy przedprodukcyjnych wyprodukowanych w fabryce Land Rovera w Nitrze na Słowacji.
Jeden z nich miał numer VIN kończący się na 007.
Land Rover podaje, że poza wyposażeniem bezpieczeństwa samochody zachowały seryjną mechanikę. A chłopaki z Top Gear potwierdzali, że samochody zachowały seryjny silnik, skrzynię, zawieszenie i opony.
Usunięto tylko część wyposażenia, a dodano klatkę, fotele, uprzęże i zabezpieczenia podwozia.
A… oraz wyłączono ESP.
Potem tymi praktycznie seryjnymi Defenderami robiono skoki, dachowania, jazdę przez błoto i wodę i kilka kółek pod Tesco.
Zaś największy skok miał około 30 metrów.
I co? I nic.
Bo Land Cruiser w odpowiednich rękach – a Bondzie można za takie uznać – poradził sobie z tym wszystkim.
A resztę zabił. Na śmierć.
„Za Feliksa, madafaka”.
Na najwspanialszej drodze świata – Atlanterhavsvegen, czyli Drodze Atlantyckiej – pojawia się też Range Rover Sport SVR.
Land Rover przygotował sześć egzemplarzy do zdjęć.
I również one dostały mocno kaskaderskie przygotowanie.
Jaguar XF to bardzo niedoceniony samochód w tym filmie.
W Materze za DB5 gonią dwa Jaguary XF. Ktoś je widział? No właśnie.
Oba miały napęd AWD, a ekipa naprawdę wykorzystała ich możliwości na śliskich kamieniach, schodach i w ciasnych uliczkach.
Przeciwnicy Bonda w Materze, żeby było sprawiedliwie, nie dostali samych Mercedesów AMG czy Jaguarów.
Dostali też Lancię Thesis i Maserati Quattroporte.
Czyli dwa dość nietypowe włoskie cuda.
Lancia Thesis – luksusowy sedan z początku XXI wieku.
Quattroporte – Maserati z lat 90.
Jak się to skończyło… Każdy wie.
I to jest świetny przykład tego, że twórcy naprawdę mieli samochodowego bzika, gust oraz wiedzieli, że w dobie elektryków, elektroniki, paneli LCD i masaży w każdym fotelu, na trawers w Etiopii nie bierze się nowoczesnego elektrycznego chińczyka, tylko starego, ramowego Pajero lub Toyotę.
Cóż, jedno jest pewne. Jak chcesz przyszpanować, bierzesz coś z Insta.
Jak idziesz do solidnej roboty, bierzesz coś z przeszłości, kiedy robiło się rzeczy – i ludzi – solidnie, i po coś, a nie tylko żeby ładnie wyglądało w internecie.
Deser.
Oficjalna lista pojazdów obejmuje m.in.:
- Land Rover Series III,
- Range Rover Classic,
- Toyota Land Cruiser,
- Chevrolet Bel Air,
- Lancia Thesis,
- Maserati Quattroporte,
- Jaguar XF,
- Aston Martin DB5,
- Aston Martin V8,
- Aston Martin DBS Superleggera,
- Aston Martin Valhalla.


Dodaj komentarz