Koty

Od starożytności - może nawet i wcześniej, od klimatyzowanych mikroapartamentów typu Cave - aż po współczesność nauka przedstawia liczne dowody na to, że Ziemia ma kształt zbliżony do kuli (ściślej: spłaszczonej elipsoidy, i tu płaskoziemcy mają rację - no tak, do końca to to kula nie jest). Argumenty te naukowe wynikają ponoć z obserwacji przyrody,... Czytaj dalej →

Silna Wola

Nie jest potwierdzone, że w postkomunie był taki program, który nazywał się „Po osiemnastej”. Nadawany po osiemnastej protoplasta „Darwinów”, kolega MdM, przecieracz szlaków dla TikToków. Ale jest potwierdzone, bo sam widziałem, że tam, w krótkim skeczo-filmiku kabaretu „Pirania”, nasz bohater – facet w niepodeszłym wieku, w tenisówkach i t-shircie – zmagając się z losem, bierze... Czytaj dalej →

Epic-ish

Jackson Lamb peered at me over his glasses, farted, wiggled his big toe, and grunted… "Just like River. The exact same. He’ll fit right in. You are accepted" And looking at myself, I can see why… …The human body relies on a framework of two hundred and six bones, held together by joints famous for... Czytaj dalej →

Epickoś

…Ciało ludzkie opiera się na konstrukcji z dwustu sześciu kości, połączonych ze sobą znanymi z zawodności stawami, które często trzeszczą, skrzypią i trzaskają, kiedy znajdują się w nie najlepszym stanie technicznym. Kurde, ciekawe w jakim są moje? Ten szkielet obciągnięty jest trzęsącym się mięsiwem, wydęty workami z powietrzem i nadziany gordyjskim węzłem kanalizacyjnym, pełnym bulgocących... Czytaj dalej →

Lał urka

Takie coś dostałem od si..go wi...ci...e..a- Od kogo?- Od ci...go... wiel...cie...a- Kogo, kogo?- od CICHEGO kurwa WIELBICIELA! „𝙻𝚎𝚔𝚔𝚒𝚎 𝙿𝚒ó𝚛𝚘” 𝚍𝚘 „𝚃𝚛𝚞𝚍𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚃𝚎𝚖𝚊𝚝ó𝚠” „𝙿𝚊𝚠𝚎ł „𝚂𝚣𝚘𝚜𝚊” 𝙼𝚒 𝚝𝚘 𝚐ł𝚘𝚜, 𝚔𝚝ó𝚛𝚎𝚐𝚘 𝚠 𝚙𝚘𝚕𝚜𝚔𝚒𝚖 𝚒𝚗𝚝𝚎𝚛𝚗𝚎𝚌𝚒𝚎 𝚋𝚛𝚊𝚔𝚘𝚠𝚊ł𝚘 – 𝚌𝚑𝚘ć 𝚘𝚗 𝚜𝚊𝚖 𝚙𝚎𝚠𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚝𝚠𝚒𝚎𝚛𝚍𝚣𝚒ł𝚋𝚢, ż𝚎 𝚒𝚗𝚝𝚎𝚛𝚗𝚎𝚝 𝚠𝚌𝚊𝚕𝚎 𝚗𝚊 𝚗𝚒𝚎𝚐𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚌𝚣𝚎𝚔𝚊ł. „𝚂𝚣𝚘𝚜𝚊” 𝙼𝚒 𝚝𝚘 𝚊𝚞𝚝𝚘𝚛, 𝚔𝚝ó𝚛𝚢 𝚘𝚙𝚊𝚗𝚘𝚠𝚊ł 𝚛𝚣𝚊𝚍𝚔ą 𝚜𝚣𝚝𝚞𝚔ę: 𝚙𝚒𝚜𝚣𝚎 𝚘... Czytaj dalej →

Idea (ang.)

“One thing Q would never admit: he quite liked those spicy, over-the-top stories. Bond was an insufferable egotist with a habit of shooting people in the face. Reluctant to drag them to court or, God forbid, sit them down for tea and a chat. But at least he lived life to the fullest.” (Vaseem Khan... Czytaj dalej →

Idea

„Jednego Q nigdy by nie przyznał: że całkiem lubił te pikantne, pełne przesady opowieści. Bond był nieznośnym egocentrykiem z tendencją do strzelania ludziom w twarz. Niechętnie doprowadzał ich przed sąd albo, nie daj Boże, sadzał przy herbacie, żeby porozmawiać. Ale przynajmniej żył pełnią życia.” (Vaseem Khan – Q. Cząstka Strachu) Nie lubię książek o Bondzie... Czytaj dalej →

Charlie Chaplin

Chaplin wziął kiedyś udział w konkursie na swojego sobowtóra.I zajął 3 miejsce.Niezupełnie bez związku z tym faktem jechaliśmy sobie kiedyś z kolegą gdzieś przez środek Europy. Atmosfera była doskonała, nastroje lux, gdyż, mimo że mamy już swoje lata, a może właśnie dlatego, ciągle zadziwiała nas możliwość tak łatwego przemieszczania się przez kontynent. Mało kto wie,... Czytaj dalej →

FAK Mi (cz.2)

Cz. 2. (cz 1. tu: FAK Mi ) małego drogowego FAKA (Frequently Asked Kuestions) Mi, czyli „Pytania, co niektórym nigdy nie przychodzą do głowy, a być może chcieliby znać na nie odpowiedzi”. 1. Tych tuneli w Polsce coraz więcej i one są takie długie, ciągną się i ciągną, a jak mi się nagle zachce? Odp:... Czytaj dalej →

Life

Przewinęło mi się zdjęcie okładki Life i naszła refleksja.Pomyślałem sobie, że te stare czasy jeszcze wrócą. I takie, lęgnące się w głowie, pomysły to nie wynik bycia zgredem, tylko zbioru doświadczeń, kiedy człowiek ma już taki ich bagaż na karku, że może nie widzi liter z bliska, ale za to, z daleka, rozpoznaje idiotę. I kiedy AI... Czytaj dalej →

Arahja

„Moja ulica murem podzielonaŚwieci neonami prawa stronaLewa strona cała wygaszonaZza zasłony obserwuję obie strony” Jedną z lepszych, nazywaną nawet „najlepszą powieścią szpiegowską wszech czasów”, jest Ze śmiertelnego zimna Johna Le Carre.Akcja książki dzieje się w pewnym mieście schludnie podzielonym, praktycznym eksperymencie „na żywej tkance” różnych wizji społecznych> Tyglu gotujących się emocji, miksie historii i niezrozumiałych... Czytaj dalej →

Matrix

Ja rozumiem, że w mediach społecznościowych rządzą algorytmy.Jesteśmy ciągle podsłuchiwani, analizowani, oceniani. I jak przeglądnę ofertę stołków, to za chwilę algorytm usłużnie podsunie mi wybór sznurów. Oki, to w internecie… Inny, nierzeczywisty świat.I nawet jak mnie coś nie interesuje i jest tak głupie, że aż muszę się zatrzymać, żeby pokiwać głową z niedowierzaniem – algorytmy... Czytaj dalej →

Pamiętamy!

Dzisiaj jest data znamienna, pamiętna i ważna. Do tego wrócimy jednak później i chociaż głos mi się łamie, a łzy zalewają papier na którym kreślę te słowa - dam radę. Ostatnio na polskich drogach szybkiego ruchu (nie chodzi o te wiejskie, jak róg Wojskiego kręte, na których hurtowo zabijają się młodzi w swoich złomach)- tylko... Czytaj dalej →

Zero

Dzisiaj w godzinach porannych, kiedy wstają tylko ranne zorze i nienormalni, jechałem drogą o nazwie nieważnej, a to co ważne - to że jednokierunkowej. I tak się złożyło, iż mimo że jechałem nieprzytomny — kto to wymyślił, żeby nie spać o siódmej! — to jechałem prawidłowo. A ten gość z naprzeciwka — nie. Pech również... Czytaj dalej →

Korytarze

Do niedawna na drodze można było rozróżnić kilka "korytarzy". Korytarz Transportowy to pas terenu, w którym przebiega droga wraz z jej infrastrukturą. Obejmuje jezdnię, po której toczy się pijaczek na swojej ulubionej „Ukrainie”, chociaż obok ma ścieżkę rowerową – ale to wymysł dla miastowych. Jest też i chodnik, ale po nim strach, bo tu zapierdalanim... Czytaj dalej →

Turysta

Dystopia 2042.Tekst oparty na prozie Ziemowita Szczerka. „Zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej, co jest dla ciebie dobre.” — Bertrand Russell. Był ktoś kiedyś w Korei Północnej?Ja byłem.W tym połączeniu skansenu z obozem koncentracyjnym dla minimalistów.Minimum jedzenia, minimum posiadania, minimum wiedzy, minimum wolności. Plan na dzień? Wielbienie umiłowanego przywódcy, poprzez wysłuchiwanie w kółko, jak... Czytaj dalej →

„Bond-backed Tales”

Po cichu, bez rozgłosu, lajków, zaproszeń do śniadaniówek, i pokazywania buduaru, od wydania do dzisiaj poszło w świat 2200 kopi książki "Bond-backed Tales".No, jak na totalną amatorkę bezsponsorową - ujdzie. I w związku z tym, dostałem od wydawcy (czyli od siebie) ekskluzywne, "niekupywalne", unikatowe i jedyne w swoim rodzaju wydanie albumowe.

Nocna Misja

„Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie międzyplanetarne. Wstaję rano za piętnaście trzecia czasu ziemskiego, choć w przestrzeni to już raczej względne. O tej porze promieniowanie tła jest najstabilniejsze. Golę się wieczorem, bo w stanie nieważkości człowiekowi zarost fruwa po całej kajucie. Śniadanie jadam na kolację, żeby nie marnować kalorii w cyklu hibernacyjnym, a... Czytaj dalej →

“Slow Horses” – A Review from the Top Floor

My daughter is a film scholar — but not the overblown, self-proclaimed kind.You know the type:– What do you do?– I’m a TikTok model. You?– A contract killer. In Assassin’s Creed IV. No, she’s the real deal — a certified, diploma-holding expert in film studies.And one day she told me I should start writing reviews.Films,... Czytaj dalej →

„Slow Horses” – recenzja z wysokiego piętra

Moja córka jest filmoznawczynią – ale nie taką wydumaną i wymyślną, w typie:– Czym się zajmujesz?– Jestem modelką na Tik-Toku. A ty?– Jestem najemnym zabójcą w Assassin’s Creed IV!Nie, Ona jest prawdziwą, patentowaną, dyplomowaną filmoznawcą.I mi mówi kiedyś, żebym zaczął pisać recenzje filmów. Kiedyś. Mogą być seriale.No to dobra – ja jej na to -... Czytaj dalej →

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑