233/365 #szosopasta na 1588 słów, 8 minut czasu czytania. Byliśmy na rytualnej, cotygodniowej obiadowizytacji u mojej mamy.Cóż, w końcu tylko po to sprowadziłem się do tego miasteczka – by być, bo po cóż by?Obrońcy Granic i Tętnic usunęli tu ostatni dobry kebab, zostały tylko stare pierogi Umarty, co to kiedyś „ruskie”, do niedawna „ukraińskie” –... Czytaj dalej →
Dzień Pocałunku
232/365 #szosopasta na 583 słowa, 3 minuty czasu czytania. Kiedyś, w Dzień Pocałunku na ekrany wszedł „Wiedźmin" sezon 3. Przy oglądaniu „sezon” 2 poległem gdzieś w połowie serii, ale w „sezon” 3 zostałem ścięty (na uniki byłem zbyt śnięty) już na odcinku trzecim, jednak jeśli chodzi o „Wiedźmina”: edycja – Sapkowski Oryginal; wersja – do... Czytaj dalej →
Zbijak do szyb
To ważny, wart tych 4 minut w celu zapoznania się, wpis.231/365 #szosopasta | 803 słowa | 4 minuty czytania Nadszedł niż genueński, którego dość dotkliwe skutki to obfite opady deszczu lub śniegu (w zależności od temperatury), często w krótkim czasie, oraz zalania i podtopienia. A co w sytuacji, kiedy powyższe opady, zalania i podtopienia dopadną... Czytaj dalej →
Minimalizm w praktyce
230/365 #szosopasta na 678 słów, 4 minuty czasu czytania. Filozofia minimalizmu nie jest mi obca.Ba, lubię ją, tę filozofię, i uważam, że mądrze stosowana pozwala żyć lepiej. Dobrze przygotowany minimalista łatwiej kontroluje zasoby – jeden pilot.Mniej obciąża organizm – tylko piwo!Spokojniej ogarnia rzeczywistość – jedynie TV.No i mniej jest do sprzątania – sofa. Kiedyś, w... Czytaj dalej →
Kofi-Brejk
229/365 #szosopasta na 438 słów, 2 minuty czasu czytania. Kiedyś, dawno temu (o ile mnie pamięć nie myli), kiedy fryzjer w swym naiwnym optymizmie proponował „że może przyfarbujemy te siwe po bokach”, a dzieci i kobiety w niezbyt zaawansowanej ciąży jeszcze nie ustępowały mi miejsca w tramwaju („niech sobie dziadek spocznie, bo nam tu jeszcze padnie... Czytaj dalej →
Emanując
228/365 #szosopasta na 665 słów, 4 minuty czasu czytania. Wsiadam do auta. Zimno i ciemnawo.Szczęśliwie – trochę śniegu dosypało.Lekko przełamało szaro-bury, komunistycznie elegancki koloryt jesieni. Auta jeżdżą powoli, na letnich. Jasne, zawsze warto czekać ze zmianą do pierwszego śniegu –a może w tym roku nie spadnie? Ech… przypomniało mi się.Tak, to był dokładnie taki sam... Czytaj dalej →
Fordy Mustangi z 68
227/365 #szosopasta na 245 słów, 1 minuta czasu czytania. Lubię takie pojazdy.Nie, że konkretnie Fordy Mustangi z ’68 — tylko takie… przybrudzone, poobijane, wysłużone, ale niezawodne.Silnik w nich mało wyrafinowany, ale zadbany i sprawny (nie daj się zbajerować, że się olej wymienia co 30 tys. km — co 15 zmieniaj, a najlepiej co 10 tys.).... Czytaj dalej →
„Gówno dosz, gówno mosz”
226/365 #szosopasta na 590 słów, 3 minuty czasu czytania. Ostatnio w niebyt przeszedł kolejny dobry magazyn motoryzacyjny.Drukowany, jakościowy, niebanalny, wymagający skupienia i myślenia, ale dający Coś – poza spuszczeniem czasu i ewentualnym poratowaniem w kiblu – w zamian. To, i świąteczna szynka, co ją kupiłem – taka zachęcająco piękna z wyglądu, można jeść oczami, w... Czytaj dalej →
Transfăgărășan
225/365 #szosopasta na 516 słów, 3 minuty czasu czytania. Marsowa mina M. z Wenus wyraźnie mówiła, że coś tu jest mocno nie tak.Ale co? Czy to moja wina, że może jeden schodek ma luz, więc może trzeba by całe je rozmontować? Albo to, przecież kolory są ważne! To ja może ścianę w złym kolorze chyba... Czytaj dalej →
Lata 80, lata 90
224/365 #szosopasta na 1061 słów, 6 minut czasu czytania. Pochodzący z Sant’Agata — wspaniale analogowy, skutecznie morderczy, stylowo ikoniczny — Countach od Lamborghini, z pięknie Instagramowym Paryżem w tle, wygląda, jakby właśnie opuścił garaż Jordana Belforta. Ten wściekły — a wściekły nie tylko na masce on był — byk wnosi i emanuje, nawet jedynie pozując... Czytaj dalej →
Równouprawnienie
223/365 #szosopasta na 483 słowa, 3 minuty czasu czytania. Refleksje i wyjaśnienia zjawisk wpadają przeważnie nagle, niespodziewanie i w dziwnych momentach. A sprawy czasem zawiłe i nieoczywiste, wcześniej nie do końca jasne, wykrystalizowują się nagle, uderzając z plaskacza niczym grom z jasnego nieba, ukazują rzeczywistość taką, jaka jest, a nie jaką nam się wydaje. Ot,... Czytaj dalej →
Yin@Yang
222/365 #szosopasta na 774 słowa, 4 minuty czasu czytania. Koncepcja yin i yang (takie biało-czarne krople w kółku) pochodzi z antycznej filozofii chińskiej. To dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym Wszechświecie. Teorię znam, a zawsze mnie ciekawiło, jak w praktyce może się to yin i yang objawić, i... Czytaj dalej →
Enterprise
221/365 #szosopasta na 779 słów, 4 minuty czasu czytania. Wracałem kiedyś z gór typu alpejskiego. Z Tatr.Nie było jeszcze dwupasmowych, równiutkich tras z szerokim poboczem, tunelów Znanego Imienia z odcinkowym pomiarem prędkości. O autostradach się słyszało, że hen, gdzieś tam są na Zachodzie… legendy jakieś, o. Zamiast tego była noc, drogi nieoświetlone po prostu, a... Czytaj dalej →
Obszerno-rzetelny tset opon wielosezonowych
220/365 #szosopasta na 1131 słów, 6 minut czasu czytania. Na ten dzień, właśnie ten, czekałem długo.Kiedy wiele miesięcy temu kupowałem opony wielosezon — funkiel nówki — wiedziałem, że nieprędko nadejdzie. Może nawet nigdy. Ale kiedy przybędzie, i nadejdzie, wtedy prawda się wydobędzie. OK, jaja kobyły, wróć.Ja, jako były zwolennik separatystycznych rozwiązań, dałem się podejść i... Czytaj dalej →
Guma
219/365 #szosopasta na 761 słów, 4 minuty czasu czytania. Jechałem kiedyś w lutym niemiecką autobahną.Zwykłym, nieskomplikowanym, prostym poruszałem się pojazdem, który wspomagany był tylko umiejętnościami kierowcy.ACC, ADAS, ASR, ESP? Zapomnij! Ale radio miał! I na przełamanie monotonii tej nudnej podróży nadeszło nagłe załamanie pogody. Śniegu dosypało, drogi miejscami nagle pozamarzały, wzruszony poczułem się jak w... Czytaj dalej →
Uznanie Uznańskiego
218/365 #szosopasta na 1137 słów, 6 minut czasu czytania. Dzisiaj... nie, dzisiaj już nie, ale jutro, lub jak wszystko pójdzie dobrze – a niewiele trzeba, żeby wszystko poszło źle, ot, wystarczy, by przy odliczaniu Odliczacz w nerwach zmylił rytm lub zadławił się kanapką, albo żeby jakiś ptak zignorował strefę zakazu lotów i zbytnio zbliżył się... Czytaj dalej →
Zjazd
217/365 #szosopasta na 403 słowa, 2 minuty czasu czytania. Grupy dyskusyjne grzybiarzy rozgrzane jak ich azbestowe patelnie przed smażeniem, przydrożne stacje przekaźnikowe BTS nie nadążają z przekaźnikowaniem terabajtów danych – tak gorące i zażarte trwają dyskusje. Kto może, naparza przez messengera o najnowszym odcinku TLoU.Każdy, tylko nie ty.Ty oczywiście jedziesz, czytasz i – jasne – bardzo... Czytaj dalej →
Czaruś
216/365 #szosopasta na 559 słów, 3 minuty czasu czytania. Były kiedyś czasy, że z policją można się było dogadać, gdyż nie wszystko było rejestrowane, a w „Komisariatach” imprezy urządzano…Uh, nie to, co teraz! Użytkowników dróg dzielę na:– do 50 tys. km rocznie – rekreacyjny,– 50–100 – amator,– 100–150 – zawodowiec,– 150 plus – nałogowiec. Powyższa... Czytaj dalej →
Międzynarodowy to był Dzień
215/365 #szosopasta na 623 słowa, 3 minuty czasu czytania. Owszem, parę rzeczy mnie wkurwia: głupota, hipokryzja, stanie na całej szerokości schodów ruchomych, blokowanie prawoskrętu gdy lewa pusta, kurs franka, szósta w nocy, wyjebywanie petów przez okno nie tylko samochodu… takie tam. No ale — nie zwracam uwagi, znaczy się staram nie zwracać.Przecież nie mogę ciągle... Czytaj dalej →
Szłem
214/365 #szosopasta na 472 słowa, 2 minuty czasu czytania. – Tato, Ta To! A ja poszłem dzisiaj sam na plac zabaw!– Chyba poszedłeś? Mówi się „poszedłem”.– Tato, ja chyba lepiej wiem, co zrobiłem. Przypomniał mi się ten dialog, bo też sobie tu szłem.Szłem, dumałem i – choć nic nie widziałem – pilnie się rozglądałem. Gdyż… jak to szło?„Jeśli... Czytaj dalej →
