Cz. 21 „Casino Royale” wypija Guinnessa którego naważyło

Seria plakatów „z wnętrza” jamesbond.com.pl tknęła mnie palcem, a tchnęła we mnie nową energię.
No w końcu! – pomyślałem – coś z autami – i jeszcze – no ile kur…dwa trzeba było czekać (ale to poza kadrem i się wytnie).

Cz. 21 „Casino Royale” wypija Guinnessa którego naważyło

Film pokazuje np. Bonda i Forda. 007 w Mondeo? Piekło zamarzło? Otóż, w 2006 roku Aston Martin należał do Forda, więc nowy Daniel Bond Craig promował jednocześnie luksusowego DBS-a i świeżo wchodzące na rynek Mondeo 2.5 ST.

Sprzedaż wiązana.

Każdy zakochany w USA w sielskich latach 80.–90., gumie Donald, deskorolkach, plecakach i piwie z puszki, na pewno doceni też to, że w pościgu o spadek kursu akcji Skyfleet na lotnisku ważną rolę odegrała żółta cysterna firmy Texron.

Zbudowano ją na podwoziu amerykańskiego Internationala 4900 z pierwszej generacji 4000-Series, samochodu ciężarowego z przełomu lat 80. i 90.

Widać, że Bond – niszczyciel światów, kobiecych serc i samochodów – ma z nią lekki problem. Solidna amerykańska robota tamtych czasów.

A sama sekwencja na „lotnisku w Miami” w dużej części nie powstała w USA, lecz na Dunsfold Aerodrome w Surrey. Tak, tak, w miejscu doskonale znanym z programu „Top Gear”.

„Małego” sobie w talarki pociąć nie dam, ale pewnie stali tam gdzieś z boku ci nasi Drodzy Uradowani Prowadzący Auta i Top Gear, i zaśmiewając się do rozpuku, mierzyli czasy przejazdów ciężarówki oraz odległości upadku latających radiowozów.

Zaś pościg Astona Martina DBS to ten prima sort moment w „Casino Royale”, w którym Bond nie dojada krakersa, nie kończy kawioru, nie osusza kielicha przedniego trunku, tylko rusza w szaleńczy pościg przez czarnogórskie bezdroża.

Nagle na środku drogi dostrzega… coś. My wiemy, że związaną Vesper, ale on, przy tej prędkości? Cóż, to może i Bond, ale nie sowa.

Jeszcze nie wie, co to, ale na wszelki wypadek wykonuje gwałtowny manewr, przez co jego Aston Martin DBS koziołkuje i wypada z drogi.

Jak do tego doszło:

Premiera Astona DBS-a była zaplanowana dopiero na następny rok, dlatego Bond rozbija prototypowego Astona Martina (ale dla niego to nic nowego, o czym przekonamy się w przyszłości. W „Spectre” – „Nie przejmuj się tym, rozbiłeś tylko prototyp wart 3 milionów funtów” – coś w ten deseń). W Cassino dwa egzemplarze ręcznie zbudowano do ujęć z bliska, a trzy kaskaderskie powstały na bazie samochodów rozwojowych DB9 i ucharakteryzowano je na DBS.

Alexander Witt zebrał zespół na torze testowym Millbrook Proving Ground w Bedfordshire w Anglii.

Po ustawieniu rampy kaskaderzy Gary Powell oraz kierowca kaskaderski Adam Kirley wypili herbatkę, zagryźli ciasteczko, zatarli rączki i…

…I natrafili na problem: Aston Martin nie chciał się przewrócić.

Prosili, błagali, a ten, że „jest autem sportowym, nisko zawieszonym i szerokim, i on takiej siary jak przewrotki robił nie będzie!”

Tak? Poszeptali coś na boku do siebie i, aby uratować scenę, ekipa przyniosła rampę i podniosła ją do 46 cm.

Bez skutku. A nadgodziny lecą, ciepło ucieka… światło nie ma znaczenia, bo to przecież noc.

Dobra, podniesiono rampę na wysokość 61 cm, a Kirley najechał na nią z prędkością około 129 km/h. Ręcznie robiony samochód wart ponad 200 tys. dolarów wybił się, wyrównał lot i wylądował idealnie na… Vesper, zabijając ją na śmierć!

Na szczęście to był tylko manekin.

Lecz żarty się skończyły, bo może i manekin, ale już trup.

Kierownik efektów specjalnych Chris Corbould wraz z ekipą zamontował w aucie działko pneumatyczne.

Wykorzystywało ono sprężony azot, aby w odpowiedniej chwili wysunąć spod podwozia tłok i obrócić samochód.

Gdy Kirley „pusz de baton” i uruchomił mechanizm, auto wreszcie zaczęło koziołkować.

„Bylibyśmy zadowoleni z dwóch obrotów, może trzech w najlepszym razie” — wspominał Kirley. „Kiedy nacisnąłem przycisk, samochód obrócił się, wylądował na dachu, a potem zaczął koziołkować. Czułem, że będzie tych obrotów całkiem sporo, więc pozostało tylko trzymać się podczas jazdy”.

Cóż, kolejny manekin Vesper udało się ocalić, scena wyszła spektakularnie i całkiem przypadkowo panowie ustanowili nowy rekord świata: samochód obrócił się siedem razy, co Księga Rekordów Guinnessa potwierdziła jako największą liczbę „cannon rolls” wykonanych na świecie*, a może nawet i w historii kina.

*W 2024 r. rekord pobił Logan Holladay w The Fall Guy, wykonując 8,5 cannon rolls zmodyfikowanym Jeepem Grand Cherokee. Guinness wyraźnie podaje, że pobił wcześniejszy rekord Adama Kirleya wynoszący siedem.

Deser.
Lista samochodów w Casino Royale (2006):

Aston Martin DB5 – Alex Dimitrios / James Bond;
Ford Mondeo ST 2.5 – James Bond;
Range Rover Sport – James Bond;
Aston Martin DBS V12 – James Bond;
Jaguar XJR – Le Chiffre;
Jaguar XJ8 – Mr. White;
Ford Crown Victoria – policja;
Ford Explorer – policja / pościg;
International 4000 – pojazd najemników.


Dodaj komentarz