HASZŁO

[478 słów, 3 minuty czasu czytania]


Życie potrafi czasem zaskoczyć. Właśnie wtedy, czy jesteś Agentem jak Bond, James Bond, czy zwykłym Operatorem Obrabiarki, to refleks, zimna krew i opanowanie są najważniejsze!

Pewnie nikt nie wie, no bo skąd (?), ale od jakiegoś czasu pojawiają się na drogowej krajowej mapie infrastruktury miejsca typu P&R [Parkuj i J(R)edź]. Są – jak na jesień grzyby po deszczu i zaraz po pełni, w opcji przedpołudniowej, czyli po przejściu tyraliery entuzjastów pierwiastków ciężkich i lekkich: +92% wody, odrobina ołowiu, szczypta kadmu, rtęć i arsen w ilościach wyczuwalnych oraz ulubiony radioaktywny izotop cezu – znajdziesz je, ale trzeba się naszukać i wiedzieć, gdzie. Lecz kiedy już znajdziesz, możesz tam zaparkować swój pojazd, przesiąść się na komunikację zbiorową i masz luz.

Możesz też spotkać się tu z Kontaktem, Łącznikiem, podwójnym agentem czy innym Źródłem. No, idealne miejsce na tajne spotkanie.

Mało kto na P&R zagląda, widoczność – z braku pojazdów – wszechstronna, i zlokalizowane to gdzieś na rubieżach. Spokojnie można przykillować wroga, przepakować karabin, nic się nie stanie, gdy wiązka grantów ci wypadnie z kieszeni. Możesz w zadumie i w ramach relaksu naostrzyć garotę lub spożyć cyjanek.

Jeszcze nie wiedziałem tego wszystkiego, kiedy jak gdyby nigdy nic znalazłem takie P&R, zaparkowałem sobie, poszedłem na przystanek KOMZBIORU i czekam, gdy nagle podbiega rozwiany dość gość i zdyszanym głosem, lekko chyba sepleniąc lub – wnioskuję z wymowy – może Węgier, pyta się mnie:
– Haszło!?

Czas start. Teraz właśnie wchodzisz w mętny, pokręcony, niebezpieczny, ale ekscytujący świat Agentów (- Specjalnych? – Nie, Kurwa, Oriflame!). Agencji, Tajniaków i Dokumentów Tak Tajnych, że musisz je spalić przed przeczytaniem.
– Yhm – myślę – sam o tym nie wiem, ale pewnie wyglądam jak Ktoś, jakiś Łącznik, Agent, może nawet jak Bond! Pewnie dostał enigmatyczne, w tajnej notatce, wskazania, ogólny opis kontaktu i… O cholera! Ja wpasowuję się w ten opis. A może on mnie werbuje? Tak, nie ma przypadków na świecie!

Ciary, ciary na plecach (!), a więc to się tak odbywa…

Logiczne, no jasne. Wyobrażam sobie, że prawdziwi Agenci NieOriflame właśnie tak muszą wyglądać, jak ON. Nijaki taki, z twarzy podobny zupełnie do nikogo! Jak i ja.
Nie rzucają się w oczy, gdyż używając szarych komórek, pozostają w cieniu. Oni walczą umysłami, prowadzą zakulisowo rozgrywki tak zawiłe, że starsze komputery o słabszych obwodach logicznych padają przegrzane ze stopionymi kośćmi RAM przy próbach ogarnięcia tych Spy Games!
Drżę – Czas i Refleks – Zimność i Opanowość!
Błyskawicznie wcielam się w rolę, wchodzę w tę grę jak stary wyga, jak wyjadacz.

„Old Dog, New Tricks”. Let’s Play!

– Żyrafy Wchodzą do Szafy! – Próbuję z hasłem, pierwszym, które w tym ułamku sekundy przyszło mi do głowy, bo przecież żadnego nie znam.
– Słucham? – Ciągle zdyszany, ale teraz i zdziwiony, odpowiada zaczepiający mnie Tajny Agent.
– Hasło! Podaję Hasło: Żyrafy Wchodzą do Szafy! – Ponawiam próbę, trzymam twarz, jestem pewniak, nie dam się zwieść w tej minucie próby, chwili prawdy, teście na Tajność.
– Co?!? A… Nie, nie. Ja się pytałem, czy „H” już szło… Znaczy, czy odjechał… Autobus taki.

3 myśli na temat “HASZŁO

Dodaj własny

    1. Y… ale… jaki żarcik? Mówisz o pełnej pomyłek, podlanej adrenaliną i strachem, podanej ze skurczami żołądka i burzą w głowie, tragedii ludzkiej? No to tak, na listopad w sam raz.

      Polubienie

      1. tak, tragedia ludzka jest usłana masą żarcików. Jednym jest do śmiechu, innym nie

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do Robert Anuluj pisanie odpowiedzi

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑