Nawigacja

#szosopasta na 257 słów, 1 minuta czasu czytania.

Jedziemy sobie, wiadomo – na nawigacji, a droga ciągnie się pięknymi okolicznościami przyrody.
Z gór tak naładowanych jadowitą zielenią, że odruchowo sprawdzamy czy mamy szczepienia, spływają kaskady krystalicznej wody ze stopionego lodowca.

W promieniach słońca rozbryzgiwane krople tworzą wielokrotne tęcze tak kolorowe, że fundamentaliści z całego świata, zaopatrzeni w kilometry brezentu, są zwożeni autokarami w celu ochrony dóbr i zachowania tradycyjnego stylu życia.

A gdzieś tam, chen w dzikich kniejach, pomarszczeni mnisi ze spowitej we mgłę, zbudowanej z wulkanicznych skał świątyni, składają hołd kawałkowi świętego pergaminu.

Znajduje się na nim impresjonistyczna mapa namalowana przez molekularnie zrekonstruowanych kaligrafów z dynastii Ming, używających pędzelków z czesanej grzywy jednorożca, nurzanych w atramencie sporządzonym z węgla drzewnego, który ślepi słupnicy ręcznie wypalili z fragmentów Świętego Krzyża.

Dlaczego? 

TK: Przygotuj się do skrętu za 200 metrów.
TK: Za 150 metrów skręć w lewo.
TK: Hmm, Nie! Za 100 metrów skręć w parwo.
TK: Kurde, wróć! Za 80 metrów lekko po łuku w lewo.
TK: Jasna dupa! Za 50 metrów jedź prosto, trzymaj się prawej strony…
TK: Ech, Ok po prostu! Za 30 metrów skręć, gdzieś!
TK: K@&^a! Ja pi*&#@le! No co do c&^a!?
TK: Dobra… ebć to! Jedź prosto 40 kilometrów, potem może zawróć…
TK: Ty, czkaj, a tu się nie jeździ po prawej stronie? A w ogóle… dzwoń do domu, że będziesz jutro.
Czytał Tomasz Knapik.
Dlatego…

2 myśli na temat “Nawigacja

Dodaj własny

    1. To tak jak w tym dowcipie co Knapik poszedł na imprezę do znajomych mieszkających w bloku.
      Zrobiło się już późno, ten nasz p. Tomek popił… aż nagle przychodzi sąsiad z dołu i mówi – ściszcie ten cholerny telewizor!

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do Robert Anuluj pisanie odpowiedzi

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑