„Bond-Backed Tales”

Rok nad tym projektem siedziałem… po nocach i we dnie.
Pościłem i w robocie się opuściłem, i gdybym był grubszy to bym schudł.
A jakbym był chudszy to bym zszedł.
Włos z głowy darłem, na mym ciele szaty były niczym szmaty, gdym jak ciele wpatrywał się w te obce znaczki.
Lecz, w końcu zjadłem leczo, pospałem conieczo, minęło czasu nieczo, teraz trochę mnie wódką podleczo, ale jest.
Nowa „wypocino-książka” po angielsko-polsku, z fajnymi ilustracjami, o nietylko Bondzie. Jamesie Bondzie.
I chyba jest po angielsku, nie bardzo wiem, gdyż na językach znam się dokładnie tak samo jak tańczę o architekturze, ale zrobiłem co mogłem.

2 myśli na temat “„Bond-Backed Tales”

Dodaj własny

Dodaj odpowiedź do Pawel Szosa Mi Anuluj pisanie odpowiedzi

Stwórz witrynę internetową lub bloga na WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑